Tendencyjne tendencje

·

Tendencyjne tendencje

·

W późnych latach 90. Aspire stanowiło przykład brytyjskiego przedsiębiorstwa społecznego. Firmę stworzyło dwóch absolwentów Oxfordu: Paul Harrod i Nark Richardson. Aspire zatrudniała osoby bezdomne w charakterze akwizytorów sprzedających produkty wytworzone zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu (Fair Trade). Do 2001 r. firma zarobiła 1,6 miliona funtów i była jednym z pierwszych przedsiębiorstw społecznych w Wielkiej Brytanii, które rozszerzyło swoją działalność poprzez franczyzę.

Harrod i Richardson byli przyjaciółmi z dzieciństwa. We dwójkę tworzyli w Oxfordzie studencki teatr i radio. Harrod studiował historię, Richardson psychologię. Byli również wolontariuszami w licznych organizacjach charytatywnych zajmujących się bezdomnymi. Stwierdzili wówczas, że wiele programów poniosło porażkę, gdyż skupiało się bardziej na symptomach bezdomności niż na jej przyczynach. Byli przekonani, że zapewnienie bezdomnym płatnego zatrudnienia i szkoleń będzie bardziej skuteczne niż oferowanie żywności i schronienia.

Po ukończeniu studiów w Oxfordzie w 1998 roku, Harrod i Richardson wrócili do rodzinnego Bristolu (Anglia), aby wypróbować ten nowy sposób pomagania osobom bezdomnym. „W rzeczywistości nie chcieliśmy prowadzić firmy” – mówił Harrod. „Jednak skoro oferowaliśmy zatrudnienie, uważaliśmy, że musimy stworzyć firmę mającą szansę utrzymania się na rynku”.

Wcześniej Harrod pracował w niepełnym wymiarze godzin, jako akwizytor katalogowej firmy Betterware (znana marka w Wielkiej Brytanii). Dzięki temu doświadczeniu poznał zarówno zasady funkcjonowania firmy katalogowej, jak i umiejętności wymagane od akwizytorów. Umiejętności tych, w większości, mogły nauczyć się również osoby bezdomne.

Tworząc Aspire, Harrod i Richardson przystosowali model firmy katalogowej w ten sposób, aby dostosować go do swoich społecznie sprawiedliwych celów. Postrzegali wynagrodzenie, uzależnione od sprzedaży za niesprawiedliwe, dlatego oferowali swoim pracownikom pensję stałej wysokości, bez względu na ilość sprzedanego towaru. Chcieli pomagać zarówno ludziom z innych krajów, jak i tym, którzy zamieszkują Wielką Brytanię. Dlatego zdecydowali się na sprzedaż produktów uzyskiwanych zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu, takich jak drobne artykuły gospodarstwa domowego, biżuteria, upominki. Wyroby te pochodziły głównie od zajmujących się Sprawiedliwym Handlem organizacji Traidcraft i Oxfam.

Ponieważ Aspire nie była nastawiona na zysk i w dużej mierze opierała się na wolontariuszach, była w stanie utrzymać się na rynku. Działała więc z sukcesem, aż tu nagle…

…pod koniec 1999 roku Harrod i Richardson zaprosili do Aspire doradcę Terrance’a Roslyna Smitha, który dołączył do grupy zarządzającej. W przeciwieństwie do założycieli firmy, Smith był zaangażowany w wiele projektów związanych z przedsiębiorstwami społecznymi. Doszedł on do wniosku, wraz z twórcami Aspire, że przedsięwzięcie musi rozwijać się, aby odnieść sukces.

I już w lipcu 2003 roku firma zbankrutowała.

Skrótu tego, co działo się pomiędzy zaproszeniem do grupy zarządzającej doradcy biznesowego a owym bankructwem, dokonałam oczywiście tendencyjnie, żeby – jak mówi Janek Pospieszalski, który zamienił kontrabas w Voo Voo na mikrofon w TVP – pokazać tendencję.

Tendencja globalnej gospodarki jest taka, że ma być rozwój. Ta tendencja jest sprzeczna z tendencją gospodarki na ludzką miarę, która ma służyć ludziom – żeby po prostu mieli z czego żyć.

Inna tendencja globalnej gospodarki, wynikająca z tendencji wymuszającej rozwój jest taka, że trzeba się z tym rozwojem i wypracowywaniem zysku strasznie spieszyć, bo inni nas prześcigną i dla nas zabraknie.

Ta znów tendencja sprzeczna jest z podstawową tendencją demokracji, która wymaga czasu dla zaprezentowania własnych potrzeb i – potem – dla znalezienia kompromisowych rozwiązań godzących te zróżnicowane potrzeby.

Nasze życie płynie między tymi tendencjami. A my stajemy się specjalistami od godzenia wody z ogniem. Lub ofiarami tych tendencji, które akurat zyskują większą moc.

Cala nadzieja w tym, że jak już tendencje nazwane, łatwiej zdecydować, którą z nich chcemy wzmacniać swoim pojedynczym działaniem.

Trudno w to uwierzyć, ale od każdego naszego działania coś naprawdę zależy. Nie na darmo wszyscy dreamerzy świata wciąż śpiewają: come together.

Anna Mieszczanek

Fot. autorki Zosia Zija

* Tekst znajduje się tutaj:
http://www.ekonomiaspoleczna.pl/x/325066

______________

Poprzednie felietony tej autorki znajdziesz tutaj

Dział
Nasze opinie
komentarzy
Przeczytaj poprzednie