BA?g, homary i kryzys mA�skoA�ci

Tylko jeden psycholog kliniczny ma aA? 770 tysiA�cy followersA?w na Youtube. Tylko jeden moA?e poszczyciA� siA� fanami, ktA?rzy wypisujA� nieskoA�czone peany pod kolejnymi filmikami i groA?A� A�mierciA� jego adwersarzom. Tylko jeden, co oczywiste, uchodzi wedA�ug a�zNew York Timesaa�? za a�znajbardziej wpA�ywowego obecnie zachodniego intelektualistA�a�?.

Doktor Jordan B. Peterson wykA�ada na uniwersytecie w Toronto, a jego prace majA� A�A�cznie jakieA� osiem tysiA�cy cytowaA�. Jest jednak znany przede wszystkim za sprawA� poglA�dA?w, ktA?re chA�tnie prezentuje na swoim kanale na Youtube. SzczegA?lnA� sA�awA� zyskaA� w roku 2016, gdy dosyA� gA�oA�no wypowiadaA� siA� przeciwko przyjA�ciu ustawy C-16 o uA?ywaniu genderowo-neutralnych zaimkA?w. Peterson podkreA�laA�, A?e sprzeciwia siA� nie tylko samemu uA?ywaniu zaimkA?w, ale przede wszystkim narzucaniu przestrzegania ich przez kanadyjski rzA�d. Nie ma zatem najlepszego zdania o przesadnie miA�ym i pozornie otwartym premierze Kanady, Justinie Trudeau. Zadaniem Petersona jako psychologa jest utrzymanie obecnego porzA�dku, a ten przewiduje tylko dwie pA�cie. Tak byA�o zawsze, wiA�c czemu to zmieniaA�?

NajsA�ynniejszy jak dotA�d medialny moment z udziaA�em Petersona miaA� miejsce podczas wywiadu, w ktA?rym a�zzaoraA�a�?, a�zzniszczyA�a�? i a�zzmiaA?dA?yA�a�? brytyjskA� dziennikarkA� Channel 4, Cathy Newman. Ta pA?A�godzinna rozmowa najlepiej pokazuje, czemu Peterson jest tak popularny, a co za tym idzie a�� tak niebezpieczny. Charyzmatyczny i opanowany, konsekwentnie odrzucaA� kolejne prowokacje dziennikarki, ktA?ra wydawaA�a siA� zbyt skupiona na prA?bach demonizowania kanadyjskiego wykA�adowcy. Zamiast obnaA?yA� poglA�dy Petersona jako przestarzaA�A� i ogranA� mieszankA� darwinizmu spoA�ecznego i liberalizmu, wkA�adaA�a mu w usta kolejne sA�dy, ktA?rych nie wygA�osiA�. W ten sposA?b daA�a amunicjA� jemu, a przede wszystkim jego zwolennikom, ktA?rzy po wywiadzie grozili A�mierciA� dziennikarce.

Kim wA�aA�ciwie sA� zwolennicy psychologa? To w wiA�kszoA�ci mA�odzi mA�A?czyA?ni borykajA�cy siA� z kryzysem mA�skoA�ci. ChociaA? rozwiA�zania go podejmowali siA� w ostatnich latach chociaA?by Michael Kimmel (a�zGuylanda�?) czy Philip Zimbardo (a�zGdzie ci mA�A?czyA?ni?a�?), to nie tego szukali millenialsi zniechA�ceni a�zpolitycznA� poprawnoA�ciA�a�? i a�zfeminizacjA� przestrzeni publiczneja�?. OczywiA�cie winienie go za emocje, jakie budzi w ludziach, samo w sobie jest problematyczne. ChociaA? byA� daleki od obrony brytyjskiej dziennikarki przed atakami, ba, nawet podawaA� je w wA�tpliwoA�A�, utrzymujA�c, A?e dopA?ki kobieta nie potrzebuje ochrony policyjnej, to nie moA?na mA?wiA� o niczym powaA?nym, Peterson nawoA�ywaA� jednak, by obraA?ajA�cy jA� internauci skupili siA� na krytyce jej stanowiska, nie na groA?bach. Odcina siA� rA?wnieA? od klasyfikowania go jako prawicowego myA�liciela, utrzymujA�c, A?e bliA?ej mu do a�zklasycznego brytyjskiego liberaA�aa�?. Nie znaczy to jednak, A?e widownia typu alt-right w jakiA� sposA?b przeszkadza Petersonowi. Coraz czA�A�ciej pojawia siA� jako ekspert na antenie prawicowej stacji Fox News.

jordan-peterson-1

Ostatnio staA� siA� punktem odniesienia tekstu, ktA?ry napisaA� Slavoj A�iA?ek. Co ciekawe, sA�oweA�ski filozof nosiA� miano a�znajbardziej niebezpiecznego zachodniego filozofaa�? przed Petersonem i rA?wnieA? jest zaciekA�ym przeciwnikiem a�zpolitycznej poprawnoA�cia�?. SepleniA�cy i energicznie gestykulujA�cy A�iA?ek stanowi caA�kowite przeciwieA�stwo dostojnego i eleganckiego Petersona. A�iA?ek wypluwa ksiA�A?kA� za ksiA�A?kA�, Peterson napisaA� zaledwie dwie. W artykule w a�zThe Independenta�? SA�oweniec okreA�liA� popularnoA�A� Petersona jako symptom, a nie powA?d niepowodzeA� wspA?A�czesnej lewicy. Konkretnie, chodziA�o o fakt, A?e ktoA� o tak maA�o odkrywczych poglA�dach moA?e byA� ikonA� ruchu alt-right. Celem ataku byA�a jednak lewica. Peterson w odpowiedzi wysA�aA� kilka wkurzonych tweetA?w na fakea��owe konto A�iA?ka, nie wiedzA�c, A?e atakuje bota.

Pod ciA�A?arem atakA?w zwolennikA?w Petersona, A�iA?ek odniA?sA� siA� do swojego tekstu na witrynie The Philosophical Salon, gdzie ponownie poddaA� krytyce a�zpolitycznA� poprawnoA�A�a�? i akcjA� #metoo, utrzymujA�c, A?e te liberalno-lewicowe ruchy osA�abiajA� pozycjA� radykalnej lewicy i jedynie maskujA� ekonomiczne problemy niA?szych klas. Obydwaj myA�liciele identyfikujA� te ruchy kulturowe w podobny sposA?b, jednak tam, gdzie A�iA?ek widzi energiA�, ktA?rA� naleA?y ukierunkowaA� gdzie indziej, Peterson dostrzega zagroA?enie dla status quo.

Pierwsza ksiA�A?ka Petersona, wydana w 1999 roku a�zMaps of Meaning: The Architecture of Beliefa�?, opisywaA�a rolA� religii, mitA?w i legend w definiowaniu sensu A?ycia. Druga, bijA�ca obecnie rekordy popularnoA�ci, to opublikowana w styczniu tego roku a�z12 Rules for Life: An Antidote to Chaosa�?. Piastowane stanowisko i liczba cytowaA� niejako legitymizujA� autora jako A?rA?dA�o porad. KtoA� z takim dorobkiem naukowym musi budziA� szacunek rA?wnieA? wA�rA?d przeciwnikA?w. MA?wiA�c krA?tko, Peterson to bardzo inteligentny facet, potrafiA�cy jasno i przejrzyA�cie wyartykuA�owaA� swoje poglA�dy. Nawet jeA�li same poglA�dy nie sA� niczym nowym.

WedA�ug niego A?ycie jest proste, uporzA�dkowane, a A?eby to zobrazowaA�, opiera siA� na hierarchiia�� homarA?w. Im wyA?sza pozycja spoA�eczna danego homara, tym wiA�cej serotoniny wydziela, a zatem tym szczA�A�liwszy jest. OdrzucajA�c konflikt klasowy, marksizm, postmodernizm czy najbardziej znienawidzony przez niego a�zneomarksistowski postmodernizma�?, Peterson utrzymuje, A?e szczA�A�cie nie jest odpowiednim celem dla wspA?A�czesnego mA�A?czyzny. Niejako wymyA�la figurA� zagraA?ajA�cego zachodowi, tolerancyjnego neomarksisty a�� gA�A?wnego wroga panujA�cego porzA�dku. Podobnie jak lewica, wini neoliberaA�A?w za spoA�ecznA� opresjA�, gentryfikacjA� etc. WyjaA�niajA�cy porzA�dek A�wiata przez mity Peterson zakA�ada pelerynA� i z opanowaniem staje na straA?y kapitalistycznych wartoA�ci. Te, poA?enione z religiA�, stanowiA� wartoA�A� nie tyle najwyA?szA�, co wrA�cz niepodwaA?alnA�.

PodstawA� funkcjonowania tego sprawdzonego systemu jest BA?g, Wielki Inny. Nawet jeA�li w niego nie wierzymy, powinniA�my A?yA� jakby istniaA�, czyli jakby kaA?dy nasz uczynek byA� ewaluowany przez sprawiedliwego sA�dziego a�� twierdzi Peterson, w czym ponownie przypomina A�iA?ka. Jak homar ma siA� jednak do Boga? Na dobrA� sprawA� bA?stwa narodziA�y siA�, A?eby podkreA�liA� izolacjA� czA�owieka od natury, a nie A?eby osadziA� go mocniej w otaczajA�cym A�wiecie. Religia nie jest przecieA? porzA�dkiem naturalnym, ktA?ry wytworzyA� siA� w ramach relacji ludzi ze A�wiatem, lecz nadnaturalnym, narzuconym z gA?ry, przez istotA� lub istoty mA�drzejsze, szlachetniejsze, po prostu lepsze od nas. I chociaA? nie sposA?b zaprzeczyA� jak wielkie znaczenie miaA�y dla formowania wspA?A�czesnych spoA�eczeA�stw, trudno nie dostrzegaA� rA?wnieA? niebezpiecznych aspektA?w religii, zaczynajA�c od dyskryminacji innych poglA�dA?w, a na dyskryminacji innych istot koA�czA�c.

Celem jednostki powinna wedA�ug Petersona byA� dominacja. NaleA?y porzuciA� bycie miA�ym i skupiA� siA� na osiA�gniA�ciu wA�asnego sukcesu. To wymusza na mA�A?czyznach natura. Dlaczego kobiety nie piastujA� dobrze pA�atnych, wysokich stanowisk? MA?wiA�c krA?tko: bo nie chcA�. WybierajA� posady pielA�gniarek i nauczycielek z wiA�kszA� chA�ciA� niA? mA�A?czyA?ni, bo troskliwoA�A� leA?y w ich naturze. To, A?e tego typu stanowiska nie pozwalajA� na dostatnie A?ycie, jest w gA�A?wnej mierze nastA�pstwem tysiA�cleci patriarchatu, co jakoA� umyka Petersonowi.

Feministki i A�rodowiska LGBTQ narzekajA� na niesprawiedliwe traktowanie, co zdaniem Petersona A�wiadczy wyA�A�cznie o ich sA�aboA�ci. Prawdziwy mA�A?czyzna zaA� nie narzeka. Uznanie ich roszczeA� do rA?wnego traktowania prowadzi zdaniem Petersona do totalitaryzmu, jak w ustawie C-16. SA�abi sA� rA?wnieA? Afroamerykanie, ktA?rzy powoA�ujA� siA� na rasizm instytucjonalny jako przyczynA� problemA?w finansowo-spoA�ecznych. Zdaniem Petersona a�zbiaA�y przywileja�? nie istnieje, sA� jedynie bogaci i biedni. JeA�li ktoA� nie ma pieniA�dzy i warunkA?w do rozwoju osobistego, ma przecieA? czas by je zdobyA�. To praktycznie odpowiada na pytanie, czemu jego zwolennicy to przede wszystkim biali mA�A?czyA?ni.

Trzeba oddaA� Petersonowi, A?e zawarte w jego ksiA�A?ce zasady, same w sobie nie sA� (aA? tak) zA�e, nie ma w nich wrogoA�ci czy podA?egania do przemocy. Psycholog pisze, by sA�uchaA� innych i mA?wiA� prawdA�, co jest godne pochwaA�y, ale jednoczeA�nie jego rady przepeA�nione sA� egoizmem. Aswiat jest zA�y, nie ma potrzeby, A?eby ludzie rA?wnieA? byli tacy dla siebie. OczywiA�cie wykorzystywanie sA�aboA�ci czy dobroci innych nie jest zA�em a�� to ich wina, A?e sA� ulegli. CzyA�my A�wiat lepszym, ale skupiajA�c siA� na sobie, a raczej zaczynajA�c (i koA�czA�c) na sobie. Nie porA?wnujmy siA� do innych, to w niczym nie pomoA?e. W tym rozumowaniu Peterson przypomina Ayn Rand, ktA?ra twierdziA�a, A?e samolubnoA�A� i moralnoA�A� sA� zbieA?ne, a egoizm jest naszym obowiA�zkiem jako ludzi. Rand nie wierzyA�a jednak w Boga, Peterson natomiast uA?ywa go do legitymizacji egoizmu.

Tego typu rady prowadzA� do stworzenia oportunistycznego spoA�eczeA�stwa, gdzie kaA?dy skoncentrowany jest na wA�asnym szczA�A�ciu. Z wspA?A�czesnego punktu widzenia przystawanie na te rozwiA�zania jest zwykA�ym konformizmem. IstotA� filozofii Kanadyjczyka jest indywidualizm, ktA?remu daje wyraz przytaczajA�c sporo osobistych historii na poparcie stawianych tez. Peterson utrzymuje, A?e na tym polega triumf zachodniej myA�li a�� foruje samostanowienie bez zbytniej ingerencji spoA�ecznej, co pozwala ludziom maksymalizowaA� swoje moA?liwoA�ci. Konsekwentnie odrzuca przy tym myA�l, A?e spoA�eczeA�stwo w rA?wnej mierze potrzebuje silnych i ulegA�ych, by uniknA�A� chaosu, ktA?ry tak przeraA?a nie tylko autora, ale i wspA?A�czesnych mA�A?czyzn.

A?ukasz Muniowski

14 odpowiedzi na „BA?g, homary i kryzys mA�skoA�ci

  1. Bet pisze:

    Autor artykułu najwyraźniej niewiele zrozumiał z Petersona. Mniej więcej tyle samo zrozumiał, co Cathy Newman – tak samo jak ona nie pojmuje nic a nic z przykładu z homarami.
    Drogi autorze – przykład z homarami nie służy za wzór organizacji społeczeństwa jak ty i nieszczęsna Newman pojmujecie – ale jest odniesieniem do biologicznych uwarunkowań prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa ludzkiego. Hierarchia nie jest konstruktem społecznym, a rodzina nie powstała i nie pełni takiej roli, jak jej Engels w „Pochodzeniu …” przypisywał. Ale to najwyraźniej zbyt trudne dla nowocześnie „wykształconych” lewicowych „myślicieli”.
    A już fragment o pochwale egoizmu przez Petersona to totalna kompromitacja. Gdzieś ty to wyczytał. Ani w książce Petersoan, ani w jego wystąpieniach nic takiego nie znajduje.

    • szczurek pisze:

      ja może nie jestem profesorem psychologii ale wydaje mi się że człowiek jednak od homarów w żadnym stopniu nie pochodzi

      • kwantylek pisze:

        @szczurek, przepraszam, że tak to ujmę, ale sądziłem, że na portalu nowyobywatel.pl natknę się na komentarze mądrzejsze, a mniej… rodem z prawicowego nieuctwa }:-)~> Nikt nie mówi, że człowiek pochodzi od homarów (skądżeś to wytrzasnął?!). Jordan wskazuje na hierarchizację społeczną u homarów wspieraną przez mechanizm serotoninowy powstały w wyniku ewolucji. W skrócie – im jesteś wyżej w hierarchii, tym jesteś szczęśliwszy, masz większą satysfakcję z życia. I powiedz mi jeszcze, że u nas jest inaczej…

        • meinglanc pisze:

          Wypowiedzi Petersona bazują na półprawdach i manipulacjach. On nie wskazuje na żadne „fakty” ale wygaduje własne opinie, które uzasadnia w sposób niepoprawny. Tak jest też z jego teorią o zachowaniu homarów. U bezkręgowców serotonina ma zupełnie inne działania niż u ssaków. Perterson odwołuje się do biologii by uwiarygodnić swoje przekonania, ale to tylko chwyt retoryczny.

  2. Homar pisze:

    Nie rozumiem, dlaczego w ogóle rozpatruje się Petersona w kategoriach filozofa i socjologa. To ktoś w rodzaju post-kołcza, prestidigitatora, który pożyczając trochę od Junga i trochę od neoliberałów mieli wszystko na postmodernistyczną papkę dla millenialsów, co nie przeszkadza mu zwalać wszystkiego na postmodernizm. Nie wiem, jak można nie nazywać go neoliberałem, skoro jego odpowiedzi na niepokoje dwudziestokilkulatków nie są ekonomiczne (to kapitalizm powoduje nierówności i wykluczenie, a nie zaimki osobowe), tylko czysto obyczajowe. Peterson nie ma intelektualnej odwagi krytykować politpoprawności i tzw. SJW z pozycji lewicowych, zamiast tego opowiada sfrustrowanym 4chaniarzom o homarach i broni jakiegoś mglistego „statusu quo” albo „wrastania we właściwą kulturę”, zupełnie jakby wyszedł z jaskini po 150 latach. Co do socjologa, autor sam napomknął, że trudno nazywać tak kogoś, kto w 2018 roku wyskakuje z esencjalizmem.

    Peterson to pseudofilozoficzny pseudokołcz, który szkody poczynione przez kapitalistyczny konsumpcjonizm zwala na bliżej nieokreślony „neomarksizm”, tak jakby ręki do postępującej seksualizacji społeczeństwa czy konsumpcjonizmu (na którym fandom Petersona przegrywa podwójnie, matrymonialnie i ekonomicznie) nie przykładali startupowi, libertariańscy techies z Kalifornii, tylko zasuszeni marksiści trzeciego sortu z Berkeley. Jego domniemana inteligencja jest świetnie skanalizowana w trafienie w niszę ludzi 18-24 w późnym kapitalizmie, którzy są zmuszeni tworzyć protezy swojej nieistniejącej męskości przez kontrowersyjne poglądy podszyte płaszczykiem „logiki”, która po przyłożeniu lupy okazuje się zbiorem bonmotów, sofizmatów i generalizacji.

    • Rob pisze:

      Peterson nie mówi o sobie, że jest socjologiem. Natomiast ty chyba nie za bardzo zrozumiałeś o czym Peterson mówi i pisze. Wynika to chociażby z twojego stwierdzenia, że Peterson nie ma odwagi krytykować np. SJW z pozycji LEWICOWYCH i o to masz pretensje. Chyba jesteś swoją lewicowością tak zaślepiony, że uważasz ją ja jedyny dopuszczalny punkt widzenia. I dlatego nie rozumiesz, że Peterson krytykuje lewicowe podejście neomarksistów i postmodernistów.Ja nie doszukuję się u Petersona żadnej spójnej filozofii, bo i póki co on sam nie ogłasza nic takiego. Natomiast pokazuje po prostu fakty, które stoją w jaskrawej sprzeczności z ogólnie przyjętymi lewicowymi dogmatami ciągnącymi się od Marksa i Engelsa przez szkołę frankfurcką aż do dzisiejszych wykwitów myśli marksizmu kulturowego. I ,między innymi zaczął wspólnie z innymi poważnymi naukowcami walczyć z lewicową zarazą jaką jest poprawność polityczna (jakieś bzdury napisałeś o braku reakcji na poprawność polityczną) niszcząca do szczętu także amerykańskie uniwersytety – poczytaj o akcji wspólnie z przyznającym się do lewicowości dobrze znanym J. Haidtem. I nie tylko.
      Twoje myślenie tkwi dalej w prymitywnej wersji marksizmu i klasowej krytyce kapitalizmu, co dzisiaj rzadko nawet współcześni marksiści robią. Raczej nie Peterson, ale ty reprezentujesz poglądy sprzed 150 lat. Chyba nie za bardzo rozumiesz obecnie zachodzące procesy społeczne. Nie czytaj więcej dzieł marksizmu-leninizmu!

      • Śmietnik ideologii pisze:

        Aprobuję powyższy komentarz.

      • meinglanc pisze:

        „atomiast pokazuje po prostu fakty, które stoją w jaskrawej sprzeczności z ogólnie przyjętymi lewicowymi dogmatami ciągnącymi się od Marksa i Engelsa przez szkołę frankfurcką aż do dzisiejszych wykwitów myśli marksizmu kulturowego.”

        Peterson nie pokazuje żadnych faktów. On wygłasza swoje opinie, które uzasadnia półprawdami i manipulacjami. Jego tekst o homarach jest pięknym przykładem. Porównuje bezkręgowca prowadzącego samotniczy tryb życia do ludzi, którzy budują skomplikowane struktury społeczne. Poza tym nie wie dokładnie jak działa serotonina.

        • Rob pisze:

          A ty meinglanc czytałeś na przykład „12 rules for life” Petersona? Z twojej wypowiedzi wynika jasno, że nie. Z tymi homarami to jesteś kolejnym „geniuszem” pokroju Newman. Jeżeli wy naprawdę nie możecie zrozumieć co mówi/pisze Peterson w tak prostym przykładzie jak ten z homarami to po co się bierzecie za trudne tematy?
          Przeczytaj Petersona i jak nie zrozumiesz to napisz, co ci sprawia trudność. Jak znajdę czas to postaram się ci prosto wytłumaczyć.
          Pozdrawiam.

          • jan pies pisze:

            Co to jest „marksizm kulturowy”? Na moje oko to synonim CHOCHOŁA

          • Nowy Obywatel pisze:

            „Marksizm kulturowy” to taki wymysł neokonsów i alt rightu, którzy w życiu nie czytali nic Marksa ani w ogóle żadnego poważniejszego tekstu lewicowego, bo słuchają tylko filmików Petersona i podobnej tandety, ale stworzyli spiskową teorię, w której istnieje „marksizm kulturowy” pragnący zniszczyć wszystko to, co dla nich dobre i piękne. I tak jeden za drugim bezmyślnie klepie slogany o „marksizmie kulturowym”, choć coś takiego istnieje wyłącznie w ich głowach.

  3. Kekistan_forever pisze:

    Czyli pana łukasza można podpisać w tagach jako „polska Cathy newman”.

    • Rob pisze:

      Chyba tak można podpisać. Ale z pewnością komplement to nie jest :)
      Cały jego artykuł to powtarzanie wbitych mu do głowy lewicowych bzdur. A to, że fakty pokazywane przez Petersona – nie tylko zresztą przez niego – przeczą lewicowej ideologii, to tym gorzej dla faktów.
      Zadziwia mnie zawsze ślepa wiara w Marksa, Engelsa, itd. i w tym samym momencie krytykowanie ludzi, którzy wierzą w Boga jako nierozumnych.
      Zastanawia mnie też co przeszkadza ludziom podobnym do autora w uruchomieniu myślenia skutkowo-przyczynowego. Ten rodzaj myślenia szybko nakazuje odejście od marksistowskich bzdur – skoro jakaś hipoteza nie sprawdza się w praktyce, to się ją odrzuca. A lewicowcom nic a nic nie przeszkadza, że marksizm i hasło Marksa, że filozofowie mają zmieniać rzeczywistość szybko doprowadziło do masowego ludobójstwa.

  4. Kuba pisze:

    Nie chcę występować jako obrońca czy fan Petersona, ale bardzo słabym aspektem tekstu jest kompletne pomieszanie faktycznych poglądów tego psychologa z ich interpretacją dokonaną przez autora. Po prostu z tego artykułu nie da się dowiedzieć, co właściwie mówi/myśli Peterson, dowiemy się za to, co myśli o nim pan Muniowski. Dowiemy się też sporo i Żiżku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>