NOWY OBYWATEL: Wiosna 2018

Zobacz zajawkę tego numeru:

Przywracanie głosu

Niniejszy numer otwierają dwie rozmowy – z byłym pracownikiem fabryki Toyoty w wałbrzyskiej specjalnej strefie ekonomicznej, oraz z reżyserem, który chciał wystawić sztukę napisaną przez tego pierwszego. To opowieść o wyzysku, cenzurze, harówce, niszczeniu ludzi, potędze wielkiego kapitału, nakładaniu kagańca na wolne słowo. Ale też o niezgodzie na to wszystko. O walce. O godności. O przełamywaniu zmowy milczenia. O oddawaniu głosu zwykłym ludziom, których nie chciano słuchać. Czytaj więcej

Z Adrianem Hyrszem rozmawia

Strefa (prze)milczenia

Wystawiliśmy „Strefę” we wrocławskim teatrze „Capitol”. Zanim do tego doszło, próbowaliśmy ją wystawić w różnych teatrach – ale one odmawiały. Nie będę podawał nazw, żeby nikomu nie szkodzić, bo rozumiem dyrektorów tych teatrów. Dla nich to jest być albo nie być – nie sponsorowała ich Toyota, ale robiły to inne zakłady ze specjalnej strefy ekonomicznej lub jakiś podmiot ze sfery biznesu. Ci dyrektorzy mówili jasno, że wzięliby ten temat, ale jeżeli to zrobią, to po prostu na bruk trafią on sami, aktorzy, wszyscy pracownicy techniczni i administracyjni, bo zabraknie środków na utrzymanie placówki. Czytaj więcej

Z Przemysławem Wojcieszkiem rozmawia

Lud musi odzyskać głos
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Teatr w Polsce, podobnie jak inne gałęzie sztuki, stracił zupełnie funkcję służenia komukolwiek poza klasą średnią. Dzisiejszy polski teatr w 99% ma być eskapistyczną rozrywką dla wielkomiejskiej klasy średniej. Funkcje edukacyjne, społeczno-polityczne, krytyczne spojrzenie na rzeczywistość i system, w których żyjemy, któremu podlegamy – to wszystko zostało zupełnie wyeliminowane. W tym środowisku modne jest mówienie o lewicowości, ale jest to rodzaj mody. To są lajfstajlowe akcje, które poprawiają samopoczucie i pozwalają poczuć się lepiej w hierarchii ustalonej w wielkomiejskim środowisku. Czytaj więcej

Iwo Augustyński

Iluzje specjalnych stref ekonomicznych
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Założenia dotyczące funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych, przyjęte a priori przez większość polityków, są nieprawdziwe. Nie można zakładać, że bez stref inwestycje w danym miejscu nie miałyby miejsca, ani ignorować faktu, iż przedsiębiorstwa działające w strefach stanowią konkurencję dla firm spoza stref, a także pomijać w rozważaniach skuteczności alternatywnych metod walki z bezrobociem. Taka nieuczciwa konkurencja prowadzi do tego, że firmy są zmuszone do przenoszenia się do stref. Głównym efektem istnienia stref jest więc spadek dochodów budżetowych ze wszystkimi tego konsekwencjami. Specjalne strefy ekonomiczne przynoszą więcej szkód niż pożytku. Czytaj więcej

Cezary Miżejewski

Pytania o samorządową lewicę
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Czy jest coś, co odróżnia lewicę od innych nurtów politycznych, czy może ma ona do zaoferowania tylko sympatyczniejszy wizerunek postaci dobrego administratora? Bez debaty na temat zastanej rzeczywistości, która uniemożliwia wpływ jak największej liczby obywateli na polityki publiczne, bez zapewnienia równych szans w dostępie do usług użyteczności publicznej oraz spójnych działań angażujących obywateli jako wspólnotę, a nie klientów instytucji, trudno mówić o jakiejkolwiek lewicowej ofercie dla obywateli w wyborach samorządowych. Czytaj więcej

Katarzyna Duda

Pracownicy gorszego sortu. Zastosowanie outsourcingu w sektorze hutniczym w Polsce na przykładzie Huty Miedzi „Legnica”
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Kiedy pracodawcę zastępuje firma outsourcingowa, znika złożona relacja pracodawca – pracownik. Ten ostatni przestaje utożsamiać się ze swoim miejscem pracy, produktem, usługą. Nie czuje się współodpowiedzialny za zakład czy firmę. System, w którym funkcjonuje, staje się dla niego coraz bardziej obcy. Outsourcing prowadzi do prekaryzacji warunków zatrudnienia i utrudniania pracownikom szans na awans zawodowy, przez co demotywuje ich do pracy. Czytaj więcej

Z dr. hab. Piotrem Nowakiem rozmawia

Z dala od metropolii
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

To było oszustwo ze strony ówczesnej władzy i elit, które wprowadzały w Polsce kapitalizm. „Będziemy liberalną gospodarką i wprowadzimy zasady rynkowe do sektora produkcji żywności”. Czyli: nie będziemy dotować rolnictwa, a popyt i podaż będą mechanizmami regulującymi ceny we wspólnym interesie. Tymczasem na Zachodzie dotowanie rolnictwa wynosiło co najmniej 45-50 procent kosztów produkcji. U nas było to 6-8 procent. W 1992 r., po reformach PGR-ów i napływie subsydiowanej żywności z UE, koszty produkcji w rolnictwie były wyższe niż cena żywności na rynku. Wtedy też powstała Samoobrona. Czytaj więcej

Z prof. dr hab. Izabellą Bukrabą-Rylską rozmawia

Wieś, elity i rasizm

W szkalowaniu brali udział dziennikarze i uczestnicy kolejnych debat publicznych, politycy, ale również socjologowie, którzy przez wiele lat bez skrupułów posługiwali się piętnującymi określeniami, jak np. „klasy złodziejsko-żebracze”. To był język odbierający elementarną godność człowiekowi, a poza tym zmanipulowany. Pamiętam szokujące reportaże o dzieciach urodzonych w rodzinach żyjących w dawnych PGR-ach. Były przedstawiane prawie jak dzikie plemię. Czytaj więcej

Marcin Malinowski

Quo vadis, Polsko – po dwóch latach rządów Zjednoczonej Prawicy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Zdecydowanie poprawiła się sytuacja materialna biedniejszej części społeczeństwa (500+ finansowane lepszą ściągalnością podatków, minimalna stawka godzinowa) zaniedbanej wskutek neoliberalnego modelu gospodarki. Obecnej polityce społecznej daleko do doskonałości, ale to godne pochwały kroki w dobrym kierunku. Politycznie zyskać może taka opcja, która zrozumie ekonomiczne i ideologiczno-kulturowe potrzeby świeckiej, niekonserwatywnej części mniej zamożnych Polaków korzystających z polityki socjalnej obecnego rządu. Część „nieświecka” już ma swoją reprezentację, której ufa. Czytaj więcej

Demokracja kapitalistyczna, czyli o historii współczesnej Polski
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Ludzie, którym nie powodziło się najlepiej w III RP, mieli też problem ze znalezieniem swojej reprezentacji w sejmie. Wszystkie główne partie akceptowały z grubsza neoliberalny kierunek zmian. Największe wyzwanie regułom demokracji kapitalistycznej rzucały mniejsze ugrupowania, z Samoobroną na czele. Partia Andrzeja Leppera była daleka od ideału, ale wyrastała z ludu i lepiej lub gorzej starała się przemawiać w jego imieniu. Od początku jednak stanowiła dla polityków oraz mediów głównego nurtu przedmiot żartów i pogardy. Hasło, z którego zasłynął Lepper, czyli „Balcerowicz musi odejść”, było traktowane jak symbol demagogii, choć należy do jednych z mądrzejszych w historii III RP. Czytaj więcej

Łukasz Moll

Ekonomia polityczna globalnego ocieplenia
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Kapitał nie jest zainteresowany w tej samej mierze wspieraniem odnawialnych źródeł energii nie z uwagi na ich niską konkurencyjność, ale z powodu stosunkowo niewielkich możliwości czerpania z nich zysku. Te są znacznie większe w przypadku paliw kopalnych, które angażują pracę ludzką i opierają się na grabieży dóbr naturalnych, których cena zwyżkuje wraz z niespotykalnością. Wszystko to, co stanowi o atrakcyjności OZE z perspektywy użyteczności społecznej, jest zarazem zmorą z punktu widzenia interesów kapitalistów. Czytaj więcej

Powrót Rosji na Bliski Wschód

Zapoczątkowane pod koniec 2010 r. wydarzenia określane jako „Arabska Wiosna” zmieniły Bliski Wschód. Wydaje się jednak, że wiele z tych zmian nastąpiło tylko w tym celu, aby wszystko zostało po staremu, a nawet – żeby cofnąć się do minionej epoki. Takim elementem jest bowiem przywrócenie roli Rosji jako jednego z głównych rozgrywających w regionie. Moskwa odzyskała wpływy utracone z rozpadem Związku Sowieckiego, a nawet pewne pozycje utracone jeszcze w czasach, kiedy supermocarstwo miało się przynajmniej pozornie dobrze. Czytaj więcej

Jan Hempel: turbosłowianin, neopoganin, anarchista, spółdzielca, komunista
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nie ulega wątpliwości, że był myślicielem nietuzinkowym, oryginalnym i śmiałym. Koncepcje przez niego stworzone mogą intrygować do dzisiaj. Na pierwszy rzut oka, patrząc na jego biografię ideową, możemy odnieść wrażenie chaosu i stojących za nim radykalnych wolt ideowych. Jednak po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że mamy do czynienia z konsekwencją oraz w miarę spójną ewolucją światopoglądową. Czytaj więcej

dr hab. Jarosław Tomasiewicz, Piotr Grudka

Trzy strzały. Paramilitarne struktury PPS w latach 1934-1939
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Gdy przeciw „militaryzacji” partii protestowali niektórzy członkowie, Kazimierz Pużak – inicjator Akcji Socjalistycznej – stwierdził: „Jesteśmy przeciwnikami gwałtu, ale jeśli ktoś ma być bity, to my będziemy tymi, którzy biją, a nie odwrotnie”. Czytaj więcej

Jacek Żebrowski

Północnozachodnie przejście, czyli zanim przyszedł Kurt
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

W czasach, gdy muzyka rockowa z Seattle święciła triumfy na całym świecie, a nastolatki zaczęły ubierać się w podarte dżinsy, bejsbolówki, kraciaste koszule i ciężkie skórzane buty, mało kto zdawał sobie sprawę z robotniczych źródeł tej mody. Dzieciaki z klasy średniej nagle zaczęły wyglądać jak pracownicy wycinki leśnej z północno-zachodniego krańca Stanów Zjednoczonych. Czytaj więcej

III RP wobec bezrobotnych
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Książka nie mówi jedynie o bezrobociu – jej ciemnym tłem jest bezmiar zmarnowanej polskiej pracy i potencjału. I to jest wielki skandal III RP: kraj, w którym okolicznościowy frazes o przedsiębiorczości Polek i Polaków jest wszystkim, potraktował miliony osób bezrobotnych jak obywateli/obywatelki drugiej, albo i trzeciej kategorii. Czytaj więcej