Archiwum kategorii: Edytorial

Ekologia nie dla elity

Dzisiaj ekologia jest modna. I pilna. Mamy bowiem katastrofę klimatyczną. Już coraz trudniej udawać, że nic się nie dzieje, że to błahostka, że „nie panikujmy”. Rośnie średnia globalna temperatura, co chwilę są „upały stulecia”, towarzyszą temu susze, kataklizmy i deszcze nie nawadniające, lecz ulewne, podtapiające i dewastujące dorobek lat i pokoleń. Już nie da się chować głowy w piasek.

Komu można pluć w twarz?

W III RP mieliśmy do czynienia z procesem kształtowania nowego języka i myślenia. Mówiono, że pewne słowa są dotkliwe dla innych. Że naruszają wrażliwość grup i jednostek. Że „na Zachodzie” tak nie myśli i nie mówi już prawie nikt, bo nie wypada. Że przeprośmy za takie nawyki i pozbądźmy się ich, a dołączymy do grona nowoczesnych.

Trzeba myśleć o przemyśle!

Często przejeżdżam obok ruin fabryki, w której poznali się moi rodzice. Stoją jeszcze resztki kilku hal i innych budynków, coraz bardziej ginąc w gąszczu roślinności; reszta już zburzona, zapadnięta, rozszabrowana przez potrzebujących każdego grosika. Ta fabryka przetrwała dwie wojny światowe i rozmaite zawirowania dziejowe. Nie przetrwała inwazji liberalizmu po roku 1989.

Twoje zdrowie!

Niewiele jest tematów, które stanowią aż taki samograj, jeśli chodzi o przekonywanie odbiorców, iż dana kwestia jest ważna. Wielokrotnie w ciągu ponad 20 lat tworzenia pisma sięgaliśmy po tematykę nieoczywistą, niełatwą i przynajmniej w pierwszym odruchu wywołującą pytanie, po co ktoś miałby o tym czytać. Czasami podnosiliśmy jakiś temat jako pierwsi w Polsce, nierzadko jako jedni z nielicznych. Nie zawsze łatwe było przekonanie odbiorców, szczególnie zanim nastały obecne mody, że istotne są na przykład tematyka ekologiczna, kondycja transportu zbiorowego czy promowanie ekonomii innej niż balcerowiczowska. Co innego zdrowie i jego ochrona.

Gotowi na przyszłość?

Miało być tak pięknie. Więcej. Lepiej. Szybciej. Taniej. Zamożniej. Wygodniej. PKB wyłącznie w górę. Rozwój – cokolwiek to oznacza – też. Zawsze do przodu. Nigdy wstecz. Bez skutków ubocznych. Jak w cudownym perpetuum mobile.

Nie jesteś tym, co jesz

Popularny slogan mówi, że jesteś tym, co jesz. Jego użytkownicy często mają dobre zamiary. Chcą zwrócić uwagę, że jakość, rodzaj i dobór pożywienia są ważne. Dla zdrowia, samopoczucia, kondycji, ale także dla innych ludzi, zwierząt, środowiska naturalnego itp. Jednak slogan ten jest często fałszywy. Albo służy jako pałka do okładania najsłabszych.

Świat (po) pandemii

Jedną z nielicznych zalet wydawania czasopisma rzadko, w kilkumiesięcznych odstępach między numerami, jest możliwość komentowania wydarzeń z pewnym dystansem. Nie chodzi o dystans często chwalony przez ludzi siedzących okrakiem na barykadzie, będących za, a nawet przeciw, bojących się własnego cienia. Chodzi o ten, który pozwala przemyśleć, sprawdzić, zastanowić się i wyciągnąć …

Łamiemy reguły

Zaczęliśmy przygotowywać ten numer kilka tygodni przed wybuchem pandemii. Ona sama postawiła kropkę nad „i”. Zanim sfinalizowaliśmy opis tego, że wiele zjawisk przybiera nietypową postać, a słowa nierzadko znaczą coś innego niż kiedyś, otrzymaliśmy dobitne potwierdzenie takiego stanu rzeczy.

Najsłabsi

Można się długo spierać o to, kto ma najgorzej. Jaki rodzaj opresji, wykluczenia, pogardy, poniżenia, odmawiania praw – jest najbardziej dotkliwy. Inaczej mówiąc: kogo boli najbardziej.

Nie lękajmy się!

Boimy się. O świat, o siebie, o przyszłość, o najbliższych. Alarmowani kiepskimi, coraz częściej katastroficznymi wizjami i doniesieniami z całego globu – odczuwamy lęk. Zupełnie naturalny i uzasadniony.