Archiwum kategorii: nr 47/(98)

Socjal to nie tylko gotówka do ręki. O oddawaniu dzieci do DPS-ów

Ludzie gotowi są oskarżyć tych, którzy umieszczają bliskich w placówkach zbiorowej opieki, o bycie wyrodnym dzieckiem czy rodzicem, o pozbywanie się „problemu”, wygodnictwo, demoralizację i inne obrzydliwości. Nie kończy się na oskarżeniach. W kolejce jest mniej lub bardziej publiczne linczowanie, próba wywołania wyrzutów sumienia, odsądzanie od czci i wiary.

Socjal czy praca? Socjal i praca!

Dzięki spółdzielczości socjalnej tysiące ludzi znalazło swoje miejsce w życiu, stało się realnymi udziałowcami przedsiębiorstw, odzyskało godność w kraju hołdującym zasadzie „jeśli nie pójdziesz do jakiejkolwiek pracy, to zabierzemy ci zasiłek”. To właśnie tworzy napęd do wspólnej walki o lepsze warunki, o korzystniejsze rozwiązania i nowe instrumenty dla spółdzielców. Lepszy świat jest możliwy. Jednym z kamyczków takiej układanki są spółdzielnie socjalne.

Przeciw farmazonom

Nie ma chyba tematu bardziej zmitologizowanego niż „socjal”. Wedle liberałów prawych, lewych i centrowych, w Polsce można nie pracować, nic nie robić, „wyciągać łapę”, dostawać od państwa na życzenie spore kwoty, a następnie je „przepijać” lub „robić tipsy”. Podobno jest o to łatwo. Podobno forsa tylko czeka.