Archiwa tagu: Wywiad

Jarek Szubrycht

Co z tą piosnką?

Uważam, że disco polo to gwałt na estetyce. Ale rozwój tego gatunku świetnie pokazuje fenomen niedoceniany w Polsce przez lata: jeśli czegoś nie pokazujesz w inteligenckiej i wielkomiejskiej prasie, to wcale to nie znika. Jeżeli nie umiemy o czymś rozmawiać, a tylko wyszydzamy, to nie powoduje, że to przestaje istnieć. W przypadku disco polo szyderstwa nie brakowało, zabrakło za to porządnej i powszechnej edukacji muzycznej. Czytaj więcej

Rafał Woś

Wiele dróg do lepszej pracy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nie walczę o ulice imienia Karola Marksa czy Róży Luksemburg. Mam za to głębokie przekonanie, że zdecydowanie zbyt mało w naszym społeczeństwie jest ludzi, którzy mogą zajmować się czymś poza pracą i konsumpcją. Potrzebujemy czasu wolnego, choćby po to, żeby odzyskać partycypację społeczną, żeby ludzie mieli czas na samorozwój i twórczość, na rodzinę, przyjaciół i hobby, na troskę o zdrowie. Chciałbym, żeby pojawiła się siła polityczna, która zrozumie tę kwestię i wyciągnie ją na swoje sztandary. Czytaj więcej

Krzysztof Swacha

(Nie)rzadkie choroby

Opieka państwa w całym okresie życia dziecka jest droższa przez to, że zaniedbano kwestie diagnostyki i leczenia. Nie wiem, jakim myśleniem się oni kierują, ale ciężar kosztów wynikających choćby z poważnej niepełnosprawności dziecka rodzice będą ponosić przez całe jego życie. Taniej dla wszystkich byłoby, gdyby służba zdrowia miała możliwość zaradzenia pewnym problemom, zanim się one w ogóle pojawią. Czytaj więcej

Adrian Zandberg i Marcelina Zawisza

Naszym celem jest przejęcie władzy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

To, co robi PiS, wprowadzając selektywnie socjalne rozwiązania, właściwie zaciemnia obraz tego, czym tak naprawdę powinna być polityka społeczna i jak powinno funkcjonować państwo dobrobytu. To także jest wyzwaniem, przed którym stoimy. Jestem jednak przekonana, że Razem wejdzie do Sejmu i z tej pozycji będzie nam dużo łatwiej budować silną lewicową formację, która za kilka lat przejmie władzę. Czytaj więcej

Hanna Gill-Piątek

Miasto, lewica, feminizm

W Polsce przez lata lewicowość była projektem tworzonym z myślą o potrzebach inteligencji. A to powodowało, że interesy klasy ludowej schodziły na plan dalszy. Inteligencja używała lewicowości jako poręcznego młotka na klasę średnią, a jeszcze wcześniej – na burżuazję. To spowodowało, że lewicowość stała się jej bronią wobec innych wpływowych warstw społecznych. Inteligencja, żeby nie pełnić wobec nich jedynie roli usługowej, użyła lewicowych doktryn dla zbudowania własnej podmiotowości. W takim kontekście klasa ludowa po prostu została zmarginalizowana i uprzedmiotowiona. Czytaj więcej

Piotr Ikonowicz

„Niemożliwe” zdarza się codziennie
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nasze zadanie – zadanie lewicy, zadanie buntowników – jest takie, żeby uzmysłowić wszystkim, że jesteśmy pod swego rodzaju okupacją. A tym okupantem jest kapitał. Nie tylko zagraniczny, lecz w ogóle kapitał: rządy pieniądza nad ludźmi. Największym zagrożeniem w tej chwili dla demokracji nie jest Władimir Putin ani inny satrapa, nie jest też nim wcale Jarosław Kaczyński. Zagrożeniem dla demokracji jest koncentracja pieniędzy w rękach coraz mniejszej liczby ludzi. Bo oni mają władzę, która jest tak naprawdę dużo większa niż władza polityczna. Czytaj więcej

Victoria Kamasa

Dlaczego harcerstwo?
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Harcerstwo wychowuje ludzi, którzy bardzo dobrze potrafią się odnaleźć w naprawdę różnych miejscach. I niezależnie od tego, co robią w życiu, wnoszą wiele dobrego w środowiska, w których funkcjonują. Harcerze są uczeni nie tylko pracy nad sobą, lecz także pracy dla innych. Dla mnie właśnie to jest najważniejsze: że są to ludzie nauczeni myślenia również o potrzebach innych. Czytaj więcej

dr Piotr Binder

Ludzie bez głosu

Drażniło mnie, że społeczności popegeerowskie są tak schematycznie opisywane. Pierwsze pokolenie, które wyrosło w PGR-ach, które później straciło tam pracę i przestawiło się na tory regularnych wyjazdów za granicę, zarabiało nie tylko na bieżącą konsumpcję. Ludzie z pegeerów wyremontowali swoje domy, później płacili za edukację dzieci na niepublicznych uczelniach w wielkim mieście, a jeszcze później zaczęli spłacać kredyt swoich dzieci na mieszkanie w tymże dużym mieście. To byli ludzie, którzy pracowali niegdyś w PGR-ze: bez wielkiego kapitału kulturowego, bez wielkomiejskiego doświadczenia zawodowego. I to właśnie im w III RP doprawiono gębę. Czytaj więcej

Thomas Frank

Co z tą Ameryką?
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Trump jest zupełnie inny niż republikańscy politycy lat 90. Jego kampania wyborcza zajmowała się kwestiami gospodarczymi w sposób bardzo otwarty, nie bał się mówić o interesach klasy pracującej. Kiedy gospodarka amerykańska załamała się za sprawą machlojek na rynku mieszkaniowym i w finansach, reguły gry uległy zmianie. Ludzi przestały obchodzić wojny kulturowe, sprawy ekonomiczne znów stały się najważniejsze. Czytaj więcej

dr Tomasz Luterek

Albo ustawa, albo bagno

W Warszawie oddajemy kamienice, które były zadłużone po same dachy, po cichu uznając, że brak im obciążeń hipotecznych. To bardzo wyrywkowe traktowanie reprywatyzacji. Nie może być tak, że ktoś wybudował kamienicę w 1938 roku, wziął na to mnóstwo kredytów, a obecnie jego spadkobiercy odzyskują w całości majątek dziadziusia. Wartość nieruchomości po wojnie na ziemiach polskich była bardzo niska. Przecież to wszystko w znacznej mierze leżało w gruzach. Czytaj więcej