Archiwa tagu: Wywiad

Izabella Bukraba-Rylska

Wieś, elity i rasizm

W szkalowaniu brali udział dziennikarze i uczestnicy kolejnych debat publicznych, politycy, ale również socjologowie, którzy przez wiele lat bez skrupułów posługiwali się piętnującymi określeniami, jak np. „klasy złodziejsko-żebracze”. To był język odbierający elementarną godność człowiekowi, a poza tym zmanipulowany. Pamiętam szokujące reportaże o dzieciach urodzonych w rodzinach żyjących w dawnych PGR-ach. Były przedstawiane prawie jak dzikie plemię. Czytaj więcej

dr hab. Piotr Nowak

Z dala od metropolii
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

To było oszustwo ze strony ówczesnej władzy i elit, które wprowadzały w Polsce kapitalizm. „Będziemy liberalną gospodarką i wprowadzimy zasady rynkowe do sektora produkcji żywności”. Czyli: nie będziemy dotować rolnictwa, a popyt i podaż będą mechanizmami regulującymi ceny we wspólnym interesie. Tymczasem na Zachodzie dotowanie rolnictwa wynosiło co najmniej 45-50 procent kosztów produkcji. U nas było to 6-8 procent. W 1992 r., po reformach PGR-ów i napływie subsydiowanej żywności z UE, koszty produkcji w rolnictwie były wyższe niż cena żywności na rynku. Wtedy też powstała Samoobrona. Czytaj więcej

Przemysław Wojcieszek

Lud musi odzyskać głos
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Teatr w Polsce, podobnie jak inne gałęzie sztuki, stracił zupełnie funkcję służenia komukolwiek poza klasą średnią. Dzisiejszy polski teatr w 99% ma być eskapistyczną rozrywką dla wielkomiejskiej klasy średniej. Funkcje edukacyjne, społeczno-polityczne, krytyczne spojrzenie na rzeczywistość i system, w których żyjemy, któremu podlegamy – to wszystko zostało zupełnie wyeliminowane. W tym środowisku modne jest mówienie o lewicowości, ale jest to rodzaj mody. To są lajfstajlowe akcje, które poprawiają samopoczucie i pozwalają poczuć się lepiej w hierarchii ustalonej w wielkomiejskim środowisku. Czytaj więcej

Adrian Hyrsz

Strefa (prze)milczenia

Wystawiliśmy „Strefę” we wrocławskim teatrze „Capitol”. Zanim do tego doszło, próbowaliśmy ją wystawić w różnych teatrach – ale one odmawiały. Nie będę podawał nazw, żeby nikomu nie szkodzić, bo rozumiem dyrektorów tych teatrów. Dla nich to jest być albo nie być – nie sponsorowała ich Toyota, ale robiły to inne zakłady ze specjalnej strefy ekonomicznej lub jakiś podmiot ze sfery biznesu. Ci dyrektorzy mówili jasno, że wzięliby ten temat, ale jeżeli to zrobią, to po prostu na bruk trafią on sami, aktorzy, wszyscy pracownicy techniczni i administracyjni, bo zabraknie środków na utrzymanie placówki. Czytaj więcej

Co z tą piosnką?

Uważam, że disco polo to gwałt na estetyce. Ale rozwój tego gatunku świetnie pokazuje fenomen niedoceniany w Polsce przez lata: jeśli czegoś nie pokazujesz w inteligenckiej i wielkomiejskiej prasie, to wcale to nie znika. Jeżeli nie umiemy o czymś rozmawiać, a tylko wyszydzamy, to nie powoduje, że to przestaje istnieć. W przypadku disco polo szyderstwa nie brakowało, zabrakło za to porządnej i powszechnej edukacji muzycznej. Czytaj więcej

Wiele dróg do lepszej pracy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nie walczę o ulice imienia Karola Marksa czy Róży Luksemburg. Mam za to głębokie przekonanie, że zdecydowanie zbyt mało w naszym społeczeństwie jest ludzi, którzy mogą zajmować się czymś poza pracą i konsumpcją. Potrzebujemy czasu wolnego, choćby po to, żeby odzyskać partycypację społeczną, żeby ludzie mieli czas na samorozwój i twórczość, na rodzinę, przyjaciół i hobby, na troskę o zdrowie. Chciałbym, żeby pojawiła się siła polityczna, która zrozumie tę kwestię i wyciągnie ją na swoje sztandary. Czytaj więcej

(Nie)rzadkie choroby

Opieka państwa w całym okresie życia dziecka jest droższa przez to, że zaniedbano kwestie diagnostyki i leczenia. Nie wiem, jakim myśleniem się oni kierują, ale ciężar kosztów wynikających choćby z poważnej niepełnosprawności dziecka rodzice będą ponosić przez całe jego życie. Taniej dla wszystkich byłoby, gdyby służba zdrowia miała możliwość zaradzenia pewnym problemom, zanim się one w ogóle pojawią. Czytaj więcej

Naszym celem jest przejęcie władzy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

To, co robi PiS, wprowadzając selektywnie socjalne rozwiązania, właściwie zaciemnia obraz tego, czym tak naprawdę powinna być polityka społeczna i jak powinno funkcjonować państwo dobrobytu. To także jest wyzwaniem, przed którym stoimy. Jestem jednak przekonana, że Razem wejdzie do Sejmu i z tej pozycji będzie nam dużo łatwiej budować silną lewicową formację, która za kilka lat przejmie władzę. Czytaj więcej

Miasto, lewica, feminizm

W Polsce przez lata lewicowość była projektem tworzonym z myślą o potrzebach inteligencji. A to powodowało, że interesy klasy ludowej schodziły na plan dalszy. Inteligencja używała lewicowości jako poręcznego młotka na klasę średnią, a jeszcze wcześniej – na burżuazję. To spowodowało, że lewicowość stała się jej bronią wobec innych wpływowych warstw społecznych. Inteligencja, żeby nie pełnić wobec nich jedynie roli usługowej, użyła lewicowych doktryn dla zbudowania własnej podmiotowości. W takim kontekście klasa ludowa po prostu została zmarginalizowana i uprzedmiotowiona. Czytaj więcej

„Niemożliwe” zdarza się codziennie
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nasze zadanie – zadanie lewicy, zadanie buntowników – jest takie, żeby uzmysłowić wszystkim, że jesteśmy pod swego rodzaju okupacją. A tym okupantem jest kapitał. Nie tylko zagraniczny, lecz w ogóle kapitał: rządy pieniądza nad ludźmi. Największym zagrożeniem w tej chwili dla demokracji nie jest Władimir Putin ani inny satrapa, nie jest też nim wcale Jarosław Kaczyński. Zagrożeniem dla demokracji jest koncentracja pieniędzy w rękach coraz mniejszej liczby ludzi. Bo oni mają władzę, która jest tak naprawdę dużo większa niż władza polityczna. Czytaj więcej