Robotnicza Brygada Obrony Warszawy (1920)
Na okopach, które Warszawy bronią, spotkają czerwone sztandary batalionów robotniczych PPS, które dadzą im mocną odprawę.
Na okopach, które Warszawy bronią, spotkają czerwone sztandary batalionów robotniczych PPS, które dadzą im mocną odprawę.
Przez socjalizm rozumiem stan społeczny, w którym nie ma ani biednych, ani bogatych, ani panów, ani sług, ani ludzi bezczynnych, ani przepracowanych.
Spółdzielczość nie rzuca w świat frazesów.
Niezależnie od miejsca na świecie i momentu w historii, walka o równość i demokrację odbywa się zwykle ze śpiewem na ustach.
Proletariat polski we wszystkich trzech zaborach z całym entuzjazmem w ciągu długich dziesięcioleci brał udział w święcie majowym.
Bogacz w religii Jezusa nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego, bogacz, to lichwiarz, a faryzeusz, jego obrońca, to „grób pobielany”, to „ród jaszczurczy”, to handlarz świętościami, oszust, obłudnik!
Kiedy wszak wzrosło bezrobocie, lud nie był w stanie płacić dalszych rat. Wtedy firmy zabierały wszystkie niewypłacone samochody z powrotem i spłacone im raty przepadły.
Teologia wyzwolenia jest propozycją bardziej radykalnej krytyki kapitalizmu niż ideologia europejskiej lewicy – kwestionuje bowiem samą wiarę w postęp.
Strajk jest najpierwotniejszą, najpowszechniejszą bronią robotniczą w walce z wyzyskiem, spotykamy się więc z nim zaraz przy pierwszych krokach ruchu robotniczego.
Jeżeli zaniedbamy i zlekceważymy tę kwestię, to przyszłe pokolenia mogą nam tego nie wybaczyć.
Trzeba dobrze zajrzeć do suteren, poddaszy, a znajdziemy dużo więcej tych, którzy prawem mają zagwarantowaną normę ośmiogodzinną, ale nie mają zagwarantowanego dostatecznego zarobku.
A wszystko przez ten błąd: przez to, że uważają, iż rzeczy należy osądzać ze względu na ich cenę, a nie ze względu na ich wartość.
Ucichł dzwon alarmowy, ale powietrze nie przestawało bić zbiorowym jękiem. W tym jęku, jak w defiladzie, sunęły nosze z zemdlonymi. Z tłumu kobiet grupa młodych chłopców podniosła głosami, w których drżała nuta męczeńskiej ekstazy, pieśń: „Czerwony sztandar…”.
My, Polacy, mamy obowiązek i mamy przyczynę ojczyznę naszą kochać jeszcze więcej niźli Francuz kocha Francję, Szwed Szwecję, lub Anglik Anglię. Ale równocześnie im więcej ją kochamy, im więcej pragniemy mieć ją wielką i szlachetną, i wolną, tym więcej strzec ją musimy od skazy wszelkiej.
Należy uważać za niewątpliwie dowiedzioną konieczność oparcia masowego budownictwa małych mieszkań, których komorne odpowiadałoby możności płatniczej warstwy pracującej inteligencji i robotników, na odpowiednich środkach publicznych.