Co z tą konstytucją? – część 1
Od kilku lat głośny jest temat zmian Konstytucji RP z 1997 r. W kilku tekstach zatem przeanalizuję jej artykuły z punktu widzenia zagadnień opisywanych przeze mnie w kwartalniku „Nowy Obywatel”, takich jak konkurencyjność gospodarki, zrównoważony rozwój, ochrona społeczeństwa przed negatywnymi konsekwencjami globalizacji, konieczne zmiany instytucjonalne, ochrona środowiska czy zmniejszanie nierówności społecznych. Konstytucja mogłaby nadmienić, że sprawiedliwość społeczna jest z punktu widzenia całokształtu dochodów finansowana z progresywnych podatków. Inaczej mówiąc, obecne regresywne podatki, liczone jako suma wszystkich obciążeń podatkowych dochodów i konsumpcji, powinny być niekonstytucyjne. Widać także, iż własność prywatna jest wymieniona w Konstytucji, w przeciwieństwie do własności spółdzielczej, komunalnej czy państwowej. Konstytucja powinna wesprzeć rozwój własności spółdzielczej i komunalnej, gdyż pełnią one ważne funkcje społeczne. To natomiast oznacza zmniejszenie niektórych rynków zdominowanych przez prywatne firmy – czyli w efekcie ich opór. Zakaz przekształcenia własnościowego państwowych zasobów naturalnych byłby bardzo ważnym uzupełnieniem Konstytucji. Dlaczego? Wystarczy popatrzeć na przykład bankrutującej Grecji. Pomoc w spłacie długu publicznego jest uzależniona od prywatyzacji zasobów naturalnych i strategicznej infrastruktury. Powinno się konstytucyjnie uniemożliwić prywatyzację wody pitnej, ziemi rolnej, rzek, dróg czy portów – oraz zapewnić ich prospołeczne, zrównoważone i odpowiedzialne wykorzystanie w harmonii z ekosystemami.
Patronite
