Misja przeciwko misji
W przypadku mediów komercyjnych jedyną misją pozostaje: zarobić.
W przypadku mediów komercyjnych jedyną misją pozostaje: zarobić.
Tak, bronię dziennikarza „Gazety Wyborczej”. I wcale się tego nie wstydzę.
Był sobie projekt nazwany „Polską Solidarną”. Działo się to dawno; za górami, za lasami, jak sądzę.
Czy propagowanie haseł wolnorynkowych powinno być karalne? Nie wiem, ale zobaczcie, do czego prowadzi.
Sponsorowanie filmu o Balcerowiczu z publicznych pieniędzy można potraktować jako anegdotę. Jeśli nawet, to jest ona wymowna.