Życie jest piękne
Koniec końców wszyscy dochodzą do tego samego wniosku, od Martina Heideggera po moją Babcię, Genowefę Sienkiewicz.
***
Biały punkt na mapie
zadumałam się nad tym za kogo uchodzę
zadumałam się mój jedyny nałóg to papierosy
zadumałam się kobieta ma prawo się wyszumieć
zadumałam się jestem feministyczną buddyjką
zadumałam się jestem przedstawicielką katolewicy
zadumał się nad tym za kogo uchodził za życia
zadumał się paląc papierosa i udając że czyta gazetę
zadumał się porównując córkę do Kazimiery Szczuki
zadumał się nad wszystkimi normalnymi feministkami takimi jak jego córka i Kazimiera Szczuka
zadumał się jest chadekiem
nonkonformizm jest dziedziczny i nawrotowy
——————————————–
Poliż mnie I’m polish
ojciec mojego ojca podobno miał problem z alkoholem
przyjeżdżamy na wakacje trzeźwy jak zawsze
w czasie drugiej wojny światowej
przeszedł z Wilna do Berlina
Na lewej ręce miał wgłębienie od pocisku
Nie był mańkutem
——————————————–
postmarksizm
Mój ojciec internowany w stanie wojennym
matka w ciąży
wieźli go do więzienia myślał zabiją mnie
potem nigdy nie przestał działać
balansować na granicy
dziwiłam się że nie publikował pod pseudonimem „Linoskoczek”
——————————————–
Syjonizm
w dzieciństwie zabierał mnie na marsze pamięci Żydów
zamordowanych w czasie II Wojny Światowej
był propalestyński zanim stało się to modne
ja zaś zrozumiałam dopiero później, że
ciała ułożone jedne przy drugich nie różnią się
od ciał położonych jednych na drugich
————————————————————————
Wizyta
Kiedyś gdy już nie studiowałam
pracowałam na cały etat
wolne chwile poświęcając aktywizmowi klimatycznemu
bo jeszcze wierzyłam w aktywizm klimatyczny
odwiedziłam ojca po trzymiesięcznej przerwie
on powitał mnie w progu jak gdyby nigdy nic
a wiesz w ogóle co ci z Greenpeace zrobili
rozwiesili billboard na Stadionie Narodowym
nie zrobili nic złego rzuciłam lekko w powietrze
o tym nie pomyślałem
zaczęłam się kajać przepraszać gorąco i tłumaczyć
ja w ogóle się nie gniewam
po to Cię wychowałem żebyś miała swoje życie
Aleksandra Bradel
Koniec końców wszyscy dochodzą do tego samego wniosku, od Martina Heideggera po moją Babcię, Genowefę Sienkiewicz.
Położenie Polaków pod zaborem czeskim jest okropne.