NOWY OBYWATEL: Lato 2016

Zobacz zajawkę tego numeru:

To nie jest kraj dla słabych ludzi?

Stare ludowe porzekadło mówi, że zanim gruby schudnie – chudy umrze. Pochodzi ono oczywiście z tych dawnych czasów, w których otyłość była synonimem zamożność pozwalającej uzyskać „słuszną” tuszę, gdy inni przymierali głodem. Czytaj więcej

Z Katarzyną Dudą rozmawia

Rzeczpospolita Wyzysku

Chodzi o w pełni świadomą politykę zlecania usług tak, aby było taniej, choć kosztem pracowników. To nie jest ciche przyzwolenie – to jest wręcz instytucjonalny nakaz. W jednym z postępowań w ramach zamówienia publicznego spotkałam się ze szczegółowym opisem tego, jak będzie punktowany papier toaletowy, szary, niebieski, zielony i najwyżej punktowany biały. Ale klauzuli propracowniczej nie zawarto. Pracownik jest marginalizowany – celem jest zakup najtańszej usługi. Czytaj więcej

Komu, co, ile i jak dać? Wyzwania i problemy polityki społecznej w dobie politycznego przełomu

Niestety, przedwyborcze zapowiedzi, dokumenty programowe i pierwsze miesiące nowych rządów nie napawają zbytnią nadzieją na sprawne przeprowadzanie zmian. Większość wyzwań nie pojawia się w agendzie politycznej rządzących, a jeśli już, to w formie ogólnikowych wzmianek. Inne wymiary polityki rodzinnej, w krajach zachodnich traktowane jako zasadnicze, jak choćby rozwój infrastruktury opiekuńczej, pokazują, że możemy nawet obawiać się regresu. Czytaj więcej

Z Marią Liburą rozmawia

Polskie zdrowie przednowoczesne

W USA ta sama usługa kosztuje kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lub kilkaset razy więcej niż w Europie. Są badania, które pokazują, ile kosztuje ta sama operacja stawu biodrowego w różnych krajach w systemie publicznym i u świadczeniodawców prywatnych działających na zasadach komercyjnych. Pokazują one, że we wszystkich badanych krajach ta sama usługa jest o połowę tańsza w systemie publicznym aniżeli komercyjnym. Ponadto istnieją duże różnice między różnymi krajami – np. w USA w systemie publicznym ta sama operacja kosztuje 2,5 razy więcej niż we Francji. Stany Zjednoczone są fantastycznym przykładem tego, że wolny rynek w ochronie zdrowia ma zupełnie inne skutki, niż wielu by się wydawało. Czytaj więcej

Mariusz Braszkiewicz

Clinton, Cruz czy Trump – co amerykańskie wybory mogą zmienić w USA i w Polsce?

Nie bez powodu popiera go Aleksander Dugin, ideolog rosyjskiego imperializmu. Trump uważa konflikt w Ukrainie za wewnętrzną sprawę Europy, toteż Polska, angażująca się we wsparcie Ukrainy, byłaby osamotniona na arenie międzynarodowej. Krytykuje on NATO, jego priorytetem jest rywalizacja z Chinami. Można przypuszczać, że dążyłby do układu z Rosją przeciwko Chinom. Czytaj więcej

Marcin Malinowski

Grajmy w zielone! Ochrona środowiska a interes narodowy

Ochrona środowiska, prawa zwierząt i kwestie zmian klimatycznych budzą w Polsce wiele kontrowersji. Środowiska prawicowo-konserwatywne zarzucają organizacjom proekologicznym „lewactwo” i postawę sprzeczną z polskim interesem narodowym. Z drugiej strony bywa, że postulaty organizacji chroniących środowisko są, delikatnie mówiąc, niemożliwe do spełnienia lub ich spełnienie prowadziłoby w krótkim czasie do załamania się rynku pracy, bezrobocia i w konsekwencji zwiększenia siły antyekologicznych partii neoliberalnych. Czy ochrony przyrody na pewno nie da się połączyć z interesem narodowym? Nie sądzę. Odpowiedzialny i proekologicznie nastawiony obywatel może być dobrym polskim patriotą, i na odwrót. Czytaj więcej

Marcin Rzepa

Cena postępu. O tym, jak cywilizacja niszczy kultury tubylcze w Amazonii

Bez rozwoju nasza cywilizacja jest skazana na zagładę. Trwanie w jednym punkcie byłoby w rzeczywistości regresem. Firmy, kierując się zyskiem, dążą do zwiększenia obrotów, obywatele chcą poprawiać swoją sytuację bytową, a bez postępu nie byłoby wynalazków ułatwiających życie. Często jednak mamy do czynienia z fałszywym postępem, który prowadzi jedynie do bogacenia się najzamożniejszych, a przy tym niszczy nie tylko naturę, ale także inne kultury. Fałszywie rozumiany postęp zderza się z prawami ludności tubylczej do życia w wolności i w czystym środowisku na terenach, które użytkowała od wieków. Taka sytuacja zdarza się nie tylko w państwach amazońskich, ale na całym świecie. Czytaj więcej

Jeffrey J. Williams

Bezcelowa innowacja? Polityka nierówności w kształceniu wyższym

Jeśli studenci nie odnoszą realnej korzyści z kształcenia przez Internet, to kto ją odnosi? Najbardziej rzucającym się w oczy beneficjentem są producenci technologii, którzy mają nadzieję czerpać spore zyski z nieeksploatowanego jeszcze źródła, czyli z sektora usług publicznych. Ten, wprowadzany tylnymi drzwiami, proces prywatyzacji przesuwa środek ciężkości z naukowców i personelu uczelni na zewnętrznych przedsiębiorców, co sprawia, że kadra naukowa staje się po prostu podporządkowaną siłą roboczą. Innowatorzy chcą pozbawić kadrę naukową jej tradycyjnej roli, która polegała na konstytuowaniu ducha uczelni, i zamienić ją w akordowych pracowników do wynajęcia. Czytaj więcej

David Moberg

Nie bójmy się robotów i o robotę

W przyszłości mogą się spełnić marzenia
o robotach produkujących obfitość towarów pod niewielkim nadzorem nieprzemęczających się ludzi. Czy będzie to utopia, czy dystopia? Zależy to głównie od tego, czy potrafimy przeformułować nasze obecne przekonania dotyczące tego, które z ludzkich czynności zasługują na gratyfikację finansową. Jeśli zaś nie będziemy w stanie się przystosować do nowej rzeczywistości, możemy obudzić się, jak ujmuje to piosenka „Solidarity Forever”, wygnani i głodujący pośród cudów, które stworzyliśmy.
Czytaj więcej

Z prof. Jerzym Eislerem rozmawia

Tylko prawda jest nieciekawa?

Przez kogo oni są niby dzisiaj wyklęci? Kiedy Jerzy Ślaski pisał o nich książkę w końcu lat 80., to rzeczywiście byli wyklęci – w tym sensie, że nie było ich w pamięci zbiorowej. Ale dziś zaliczyliśmy zwrot o 180 stopni. Jeśli spytamy na ulicy stu ludzi, którzy w ogóle coś wiedzą, czytają, to podejrzewam, że więcej osób słyszało o „Ince” i „Łupaszce” niż np. o generałach Roweckim czy Komorowskim. A przecież to byli ich dowódcy. Autentyczne bohaterstwo wybranych postaci zostało w ciągu paru lat wykreowane tak, jak w popkulturze kreuje się idoli. Dobrym przykładem jest rotmistrz Witold Pilecki. Wspaniała postać, bohater. Ale gdy pisze do mnie pięćdziesiąta szkoła, że oni organizują konkurs o Pileckim, który jest taki nieznany, a powinien być, to chwytam się za głowę. Czytaj więcej

Olga Drenda

Witom – żegnom

Górnośląska mimesis, tak mi się wydaje, nigdy nie dążyła do odtworzenia przyrody, do naśladownictwa natury. Ponieważ była późna i mało ukorzeniona, oddalona od pierwotności, raczej zmierzała do oddania drugiej natury – natury maszyn, miasta, zagęszczenia materialnego. Usiłowała wytrąbić to, co gdzie indziej dawało się wypowiedzieć słowami – pisał Zbigniew Kadłubek. Czyżby zatem w śląskich orkiestrach dętych dało się zauważyć wczesną zapowiedź muzyki industrial i techno, fabrycznych dźwięków z Detroit, Sheffield i Łodzi? Bliskość muzyki i górnictwa nikogo na Śląsku nie dziwi – jest świadectwem wspaniałej i niedocenionej tradycji autodydaktyki w klasie robotniczej. Mój dziadek Ewald, zatrudniony w kopalni Halemba, nie tylko grywał na akordeonie, ale też prowadził notesik z recenzjami ulubionych wykonań muzyki klasycznej, które kolekcjonował na płytach. Najbardziej lubił Brahmsa. Czytaj więcej

Antykruche państwo dobrobytu

XXI wiek także doczekał się swojego Schumpetera. Teorię antykruchości autorstwa Nassima Taleba wiele łączy z teorią twórczej destrukcji, której zwolennikiem był austriacki ekonomista. Ma ona jednak także zaskakująco wiele wspólnego z filozofią, na której oparto ideę państwa dobrobytu, szczególnie w jego skandynawskiej wersji. Ta zaś godzi bardzo wysoki poziom zabezpieczenia społecznego z wyjątkową elastycznością oraz otwartością na ryzyko, dzięki czemu doskonale wpisuje się w ramy antykruchości zarysowane przez amerykańskiego myśliciela pochodzącego z Libanu. Czytaj więcej

Błogosławieni

Lewica zawdzięcza chrześcijaństwu więcej, niż chciałaby przyznać. Idea, że ludzie są równi wobec Boga, zaowocowała egalitaryzmem społecznym. Przekonanie, że wszyscy są dziećmi jedynego Boga, którego panowanie rozciąga się na cały świat i przekracza plemienne panteony, legło u podstaw uniwersalizmu. Nawet koncepcja Postępu nie mogłaby zaistnieć bez wcześniejszego zadomowienia się w ludzkich umysłach linearnej koncepcji czasu, w myśl której historia dzieje się od punktu Alfa do punktu Omega, od stworzenia świata do paruzji… Tak, chrześcijaństwo było ruchem rewolucyjnym. Nawet jeśli niektóre z tych idei występowały wcześniej (np. w stoicyzmie), to dopiero ono poniosło je w masy. Było także u swego zarania ruchem ludowym. Czytaj więcej

Roman Adler

Śląsk Zbuntowany. Bunty chłopskie od XVII do połowy XIX wieku a pruska kolonizacja Śląska

Od 1792 roku na śląską wieś zaczęły docierać informacje o rewolucji we Francji i o uchwaleniu Konstytucji 3 Maja w Polsce. W atmosferze podminowanej przez handel ziemią i ludźmi doszło w 1793 roku do krwawych rozruchów niemal we wszystkich powiatach górnośląskich. Dworom odmawiano pracy i płacenia podatku gruntowego, odbijano i uwalniano aresztantów, znęcano się nad urzędnikami dworskimi nieludzko postępującymi z chłopami, żądano wydalenia ich. Podobnie zachowano się w stosunku do wójtów uległych panom, odgrażano się szlachcie, obijano chętnych do pracy. Zaczęto nieprawnie korzystać z pastwisk dworskich i niszczyć dworskie zagajniki. Wybuchały protesty przeciw zbyt częstemu zamykaniu ludzi w areszcie, nędznemu odżywianiu i opłacaniu czeladzi dworskiej. Chłopom marzyła się równość stanów, podział gruntów pańskich i to, żeby wojsko nie występowało przeciwko nim. Czytaj więcej

Ziemia, planeta głodu?

Istnieje pewien stereotypowy, używany nawet w lekkich rozmowach sposób odnoszenia się do problemu głodu na świecie, sprzyjający bagatelizowaniu albo dyskredytowaniu naszej współodpowiedzialności za kwestie globalne. „Głodne dzieci z Afryki” służą czasem w rozmowach za ekstrawagancką figurę retoryczną lub okazję do żartu, który z racji swego niezobowiązującego cynizmu ma uchodzić za tyleż śmieszny, co „odważny”. Wszystkie te sposoby retorycznego mierzenia się z tematem są mniej, bardziej lub zupełnie nieuprawnione. A to z tej niebagatelnej przyczyny, że głód jest rzeczywistym wyzwaniem na świecie, przyczyną cierpienia i śmierci wielkich rzesz ludzi niezależnie od ich wieku, rasy, wyznawanej religii, światopoglądu. Jest problemem fundamentalnie człowieczym, ponieważ przekreśla albo unicestwia ludzkie życie, jego dobre, godne i bezpieczne trwanie. Czytaj więcej