Strajk na Zaolziu (1919)
Niech żyje solidarność robotnicza! Niech żyje wolno-zjednoczona Polska! Niech żyje nasze polskie Zagłębie! Niech żyje Polska – od Ostrawicy aż po Wilno!
Niech żyje solidarność robotnicza! Niech żyje wolno-zjednoczona Polska! Niech żyje nasze polskie Zagłębie! Niech żyje Polska – od Ostrawicy aż po Wilno!
Lud przestał bić pokłony wykształconej ponad normę elicie, być służalczym wobec jej wizji świata, wypowiedział posłuszeństwo.
Wszystkie te wymiary konfliktów interesów można jak w soczewce dostrzec w chaosie i kompromitacji w sprawie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.
Utrzymywanie mas biedoty w fantazjach o sukcesie jest wręcz wpisane w obecny system.
Jeśli w biznesie normalne jest, że dziewięćdziesiąt dziewięć projektów nie przynosi zwrotu, a jeden trafia, to czemu w państwie domagamy się pełnej skuteczności w każdym wydatku.
Kapitalizm zmienia każde święto w towar, a epoka bez świąt to epoka bez społeczności.
Takie zaklęcia przyczyniają się do odwrażliwiania lekarzy, oduczają współczucia.
Wiedziałem, że nie można dopuścić do powrotu neoliberałów do władzy.
Dość bredni o tym, że ciężką pracą ludzie się bogacą.
Zbliżanie kolei do miejscowości i osiedli mocno zwolni.
Porzuca finansowy dostatek i dobre życie, aby zamieszkać na dworcu.
Kapitalizm może wchłonąć niemal wszystko, ale samotność jest w jego obiegu pęknięciem, które się samo nie zasklepi.
To wszystko, co uchodzi za moralną cnotę i poszerzanie pola wolności od ucisku kapitału, jest podyktowane władzą kapitału.
Ci, którzy ekspertami nie są, mogą jutro stracić pracę, jeśli jest rutynowa. A jeśli utrzymają pracę, to niskopłatną.