Co z tą Konstytucją – część 3

Od kilku lat głośny jest temat zmian Konstytucji RP z 1997 r. W kilku tekstach zatem przeanalizuję jej artykuły z punktu widzenia zagadnień opisywanych przeze mnie w kwartalniku „Nowy Obywatel”, takich jak konkurencyjność gospodarki, zrównoważony rozwój, ochrona społeczeństwa przed negatywnymi konsekwencjami globalizacji, konieczne zmiany instytucjonalne, ochrona środowiska czy zmniejszanie nierówności społecznych. Dotychczas unikałem kwestii światopoglądowych i zamierzam się tego trzymać.

Konstytucja to temat nie tylko dla prawników. Język prawniczy powinien służyć do sformułowania w postaci aktów prawnych specyficznych celów interesu społecznego, publicznego i narodowego obywateli Polski. Natomiast moje sugestie to tylko skromna i niedoskonała wskazówka, w jakich punktach obecna Konstytucja się nie sprawdziła. Omówione kwestie nie wyczerpią wszystkich ważnych zagadnień, gdyż ograniczam rozważania do tematów, które znam ze swojego życia zawodowego.
Poniższy tekst jest poświęcony Rozdziałowi III Konstytucji (art. 69-74). Artykuły, których nie wspominam, nie wydają mi się kontrowersyjne. Pogrubioną czcionką dopisane są moje sugestie uzupełnienia tej ustawy. Zapewne wiele stwierdzeń powinno zostać przeanalizowanych przez prawników i innych specjalistów w celu możliwie precyzyjnego sformułowania.

Pierwszą część tych rozważań opublikowano tutaj, a drugą tutaj.

Art. 69

1. Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy, komunikacji społecznej oraz ograniczeniu wykluczenia cyfrowego.

2. Władze publiczne ograniczają wykluczenie osób niepełnosprawnych za pomocą odpowiedzialnego i zrównoważonego planowania przestrzennego. Szczegóły określa ustawa.

Sens dodania elementu o wykluczeniu cyfrowym został dobrze opisany w artykule Rafała Gdaka. Waga zasad planowania przestrzennego dla osób niepełnosprawnych nie wymaga objaśnień. Konstytucja powinna nałożyć na państwo obowiązek ich przestrzegania.

Art. 70

1. Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18-go roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.

2. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością.

3. Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne. Obywatele i instytucje mają prawo zakładania szkół podstawowych, ponadpodstawowych i wyższych oraz zakładów wychowawczych. Warunki zakładania i działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich finansowaniu, a także zasady nadzoru pedagogicznego nad szkołami i zakładami wychowawczymi, określa ustawa.

4. Szkoły niepubliczne współfinansowane przez władze publiczne realizują, jako minimum, podstawę programową Ministerstwa Edukacji Narodowej. Szczegóły określa ustawa.

5. Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów, zapewniając równość w dostępie do edukacji od przedszkola po uniwersytety, poświęcając szczególną uwagę kwestii równego dostępu do edukacji dzieci i młodzieży z biednych rodzin. Warunki udzielania pomocy oraz konieczność corocznego raportowania o równości w dostępie do edukacji określa ustawa.

6. Władze publiczne zapewniają spójność strategii edukacyjnej ze strategią zrównoważonego i odpowiedzialnego rozwoju, w tym rozwoju polskiej gospodarki, przemysłu, badań naukowych oraz potrzeb społecznych.

7. Podstawa programowa przygotowuje dzieci i młodzież do życia w szybko zmieniającym się i globalizującym świecie, zwracając szczególną uwagę na polski kontekst i główne wyzwania globalizacji, takie jak zmiany technologiczne, ochrona przyrody i zmiany klimatyczne.

8. Zapewnia się autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie.

Nie jest to temat, w którym mam całościowe kompetencje, natomiast orientuję w kilku jego aspektach. Ponieważ jest on fundamentalny dla przyszłości Polski i dobrobytu zwłaszcza biedniejszej części obywateli, pozwolę sobie na kilka komentarzy.

Co do art. 2 o bezpłatności oświaty publicznej, to jest to jeden z filarów egalitarnego społeczeństwa. Natomiast budzi sprzeciw darmowe, czyli finansowane z podatków pacjentów, kształcenie np. lekarzy, którzy całą karierę, bardzo dobrze płatną, prowadzą następnie za granicą. Są prawa, są i obowiązki. Oczywiście doświadczenie zagraniczne jest ważne, jednak np. lekarz wykształcony w Polsce i pracujący całe życie w Londynie, powinien spłacić koszt studiów po cenach komercyjnych. Podobnie np. z inżynierami czy innymi zawodami, których rynki pracy się zglobalizowały, a których koszt wykształcenia jest wysoki.

Ważne byłoby uściślenie, że strategia edukacji ma być zintegrowana z rozwojem ekonomicznym Polski, aby uczelnie nie produkowały absolwentów sobie a muzom, jak to często ma miejsce. Dodatkowo można by też pomyśleć o podkreśleniu wagi kwestii społecznych i kulturowych.

Punkt siódmy powinien nakładać na władze publiczne obowiązek tworzenia takich programów edukacyjnych, które będą dzieciom i młodzieży objaśniały zmieniający i globalizujący się świat i jego zawiłości.

Art. 71

1. Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych.

2. Państwo w swojej polityce społecznej, rodzinnej, zrównoważonego i odpowiedzialnego rozwoju w sposób szczególny wspiera zrównoważoną demografię. Rząd co dwa lata raportuje przed sejmem sytuację demograficzną Polski i wdrażania strategii demograficznej.

3. Matka przed i po urodzeniu dziecka ma prawo do szczególnej pomocy władz publicznych, której zakres określa ustawa.

Widać gołym okiem, że program 500+ jest w duchu paragrafu 1. Powinno się dodać paragraf o wspieraniu demografii, której obecna kondycja zagraża zrównoważonemu rozwojowi Polski, w tym systemowi emerytalnemu.

Art. 71 powinien być bacznie analizowany także z punktu widzenia rozważań na temat skrócenia tygodnia pracy, wprowadzenia minimalnego dochodu gwarantowanego czy przyszłego opodatkowania pracy robotów, wypychających powoli ludzi z rynku pracy.

Art. 74

1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.

2. Bezpieczeństwo ekologiczne jest rozumiane jako ochrona bioróżnorodności i zdolności ekosystemów do zapewniania polskiemu społeczeństwu wysokiej jakości usług ekologicznych, w tym czystej wody pitnej i powietrza.

3. Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym bierze pod uwagę zasady bezpieczeństwa ekologicznego, konieczność ochrony bioróżnorodności i naturalnych szlaków migracyjnych zwierząt.

4. Zasoby naturalne będące własnością państwa, które są kluczowe dla bezpieczeństwa ekologicznego, jak lasy, rzeki, jeziora, wody gruntowe, ziemia rolna, nie podlegają przekształceniom własnościowym.

5. Zasoby naturalne kluczowe dla bezpieczeństwa ekologicznego nie będące własnością państwa, są regulowane i chronione w duchu interesu społecznego, publicznego i narodowego. Ustawa zapewnia rozproszoną i egalitarną własność niepaństwowych zasobów naturalnych, reguluje ich obrót, uniemożliwia spekulację nimi oraz nadmierną koncentrację własności nieuzasadnioną interesem publicznym i społecznym.

6. Spory sądowe o własność i prawo do używania zasobów naturalnych w Polsce podlegają wyłącznie polskim sądom.

7. Władze publiczne są zobowiązane do wdrażania całościowej i długoterminowej strategii, mającej na celu ciągłą poprawę jakości ekosystemów i ich zdolności do dostarczania polskiemu społeczeństwu wysokiej jakości usług. Szczegóły reguluje ustawa.

8. Ochrona środowiska i bioróżnorodności jest obowiązkiem władz publicznych.

9. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.

10. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska, zapewniając sprawiedliwy i równy dostęp do ochrony przyrody różnych polskich organizacji społecznych.

11. Obszary o zaostrzonej ochronie przyrody są osobami prawnymi. Sejm wybiera na Rzecznika Przyrody prawnika wyspecjalizowanego w prawie ochrony środowiska, który ma prawo reprezentować przyrodę przed sądem. Szczegóły, w tym odpowiednie finansowanie biura Rzecznika Przyrody, określa ustawa o zapewnieniu bezpieczeństwa ekologicznego, zachowaniu bioróżnorodności i sprawnych ekosystemów oraz zrównoważonym i odpowiedzialnym rozwoju.

To bardzo ważny artykuł z punktu widzenia prawa następnych pokoleń Polaków do czystego środowiska, swobodnego dostępu do niego oraz zdrowych usług ekosystemów, jak woda pitna, dobra ziemia rolna. Więcej na ten temat pisałem w dwóch artykułach na łamach „Nowego Obywatela” (dostępne są tutaj oraz tutaj).

W punkcie drugim tego artykułu należy dokładnie zdefiniować, co Konstytucja rozumie jako bezpieczeństwo ekologiczne.

Punkt trzeci narzuca ustawie o planowaniu przestrzennym obowiązek brania pod uwagę zasady bezpieczeństwa ekologicznego. Z tego punktu powinno wynikać, że np. planując budowę czy remont drogi należy uwzględnić przejścia dla migrujących zwierząt, a planując zabudowę terenu – brać pod uwagę siedliska zwierząt.

Punkt czwarty chroni zasoby naturalne przed prywatyzacją czy presją na ich prywatyzację w przypadku kryzysu finansowego państwa, czyli pozbawienia społeczeństwa możliwości taniego korzystania z natury i jej usług, jak woda pitna czy czyste powietrze. Dokument Komisji Europejskiej na temat obszarów Natura 2000 szacuje, że roczny koszt tworzenia, ochrony i zarządzania obszarami Natura 2000 wynosi w całej Unii Europejskiej około 5,8 miliardów euro, natomiast zyski, w tym jakość usług ekosystemów, to około 200-300 miliardów euro rocznie, generowane np. przez zmniejszanie szkód powodziowych. Ochrona przyrody po prostu opłaca się, podobnie jak czyste powietrze w miastach.

Punkt piąty nakłada na niepaństwowych właścicieli ziemi rolnej, lasów czy jezior obowiązek zapewnienia minimalnych norm ochrony przyrody oraz chroni Polaków przed nadmierną koncentracją zasobów naturalnych w prywatnych rękach. Jest to bardzo ważne, gdyż wiele funduszy inwestycyjnych, np. z Chin czy krajów arabskich, masowo wykupuje tereny i zasoby. Konstytucja powinna to uniemożliwić w interesie społecznym i narodowym.

Punkt szósty powinien uniemożliwić sejmowi i rządowi traktatową zgodę na międzynarodowy arbitraż w kwestii zasobów naturalnych. Jeśli istniejące umowy o ochronie inwestycji to blokują, odpowiednie zapisy powinny zostać zmienione.

Punkt siódmy nakazywałby władzom publicznym ciągłą pracę nad poprawą bezpieczeństwa ekologicznego. Skutkiem powinno być dążenie do zwiększania ilości i wielkości terenów chronionych, na przykład jako obszary ochrony siedliskowej/gatunkowej (Habitat/Species Management Area, jak Natura 2000) czy ścisły rezerwat przyrody (Strict Nature Reserve).

Punkt dziesiąty może ukrócić dominację myśliwych.

W punkcie jedenastym puszczam wodze fantazji i postuluję, aby obszarom chronionym nadać osobowość prawną oraz stworzyć instytucję Rzecznika Przyrody z prawem do reprezentowania natury przed sądem.

Powinien także powstać nowy artykuł Konstytucji, wykładający stosunek wobec zmian klimatycznych. Nie zaryzykuję zaproponowania jego treści. Winien jednak jasno określić definicję problemu, zagrożenia dla Polaków, kontekst polskiej specyfiki węglowej oraz określić stosunek wobec praw przyszłych pokoleń i odległych krajów bezpośrednio zagrożonych zmianami klimatycznymi.

Kolejnym nowym artykułem powinien być zapis o prawach zwierząt. Bestialstwo hodowli przemysłowej nie zna granic. Coraz lepiej rozumiemy znaczenie niektórych gatunków na górze łańcuchów pokarmowych, jak wilki, w kontekście zdolności do przetrwania w dobrej kondycji i oferowania usług ekosystemowych. Głównym zagrożeniem dla zwierząt jest nieetyczne zadawanie im zbędnego bólu. Niestety nie istnieje u nas żaden zapis konstytucyjny, który odnosiłby się do ochrony zwierząt. Cywilizowany świat powoli to zmienia. Już w 1992 r. Szwajcaria wprowadziła do swojej konstytucji zmiany, zgodnie z którymi zwierzęta są traktowane jako istoty żywe, a nie rzeczy. W 1999 r. Nowa Zelandia zapewniła podstawowe prawa pięciu gatunkom małp. Zakazano wykorzystywania ich w ramach doświadczeń i badań. Zostało to uznane za największy sukces w historii walki o prawa zwierząt. W 2002 r. Niemcy jako pierwszy kraj w Unii Europejskiej wprowadziły do konstytucji poprawki gwarantujące zwierzętom większe prawa. Niestety taki artykuł naruszy interesy lobby hodowców, sieci handlowych i myśliwych, więc jego wprowadzenie nie będzie łatwe. Taki artykuł mógłby wyglądać następująco:

Art. Xx

1. Władza publiczna chroni zwierzęta przed bólem i cierpieniem, zabrania niehumanitarnych metod hodowli zwierząt oraz obrotu mięsem z takiej produkcji.

2. Państwo szczególnie chroni w Polsce zwierzęta istotne dla bioróżnorodności i zdrowia ekosystemów oraz promuje ich międzynarodową ochronę.

3. Rzecznik Przyrody ma prawo do reprezentowania zwierząt przed sądami, do oceny aktów prawnych względem ich zgodności z art. 74 i art. Xx oraz przesyłania ich do oceny Trybunału Konstytucyjnego.

Marcin Malinowski

pseudonim autora, który z przyczyn zawodowych wolał pozostać anonimowy. Na łamach „Nowego Obywatela” regularnie publikuje krytyczne analizy polskiej rzeczywistości oraz proponuje strategiczne i systemowe programy naprawcze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>