Na pierwszej linii wsparcia (z PIOTREM KASZUWARĄ)
Nie napisałem ani jednego tekstu, nie zrobiłem prawie żadnego zdjęcia. Wydzwaniali do mnie z wielu redakcji i pytali: „Czemu nic nie piszesz, czemu nic nam nie przesyłasz?”. A ja na to: „Po prostu nie mam czasu, bo tu się tyle dzieje, jestem wykończony, nie dam rady nic napisać”. Trzeba ludziom pomagać, a nie pisać. Jest mnóstwo osób, które piszą, wszystko już wiadomo.
Patronite