Co z tą Konstytucją – część 3
Punkt trzeci narzuca ustawie o planowaniu przestrzennym obowiązek brania pod uwagę zasady bezpieczeństwa ekologicznego. Z tego punktu powinno wynikać, że np. planując budowę czy remont drogi należy uwzględnić przejścia dla migrujących zwierząt, a planując zabudowę terenu – brać pod uwagę siedliska zwierząt. Punkt czwarty chroni zasoby naturalne przed prywatyzacją czy presją na ich prywatyzację w przypadku kryzysu finansowego państwa, czyli pozbawienia społeczeństwa możliwości taniego korzystania z natury i jej usług, jak woda pitna czy czyste powietrze. Dokument Komisji Europejskiej na temat obszarów Natura 2000 szacuje, że roczny koszt tworzenia, ochrony i zarządzania obszarami Natura 2000 wynosi w całej Unii Europejskiej około 5,8 miliardów euro, natomiast zyski, w tym jakość usług ekosystemów, to około 200-300 miliardów euro rocznie, generowane np. przez zmniejszanie szkód powodziowych. Ochrona przyrody po prostu opłaca się, podobnie jak czyste powietrze w miastach. Punkt piąty nakłada na niepaństwowych właścicieli ziemi rolnej, lasów czy jezior obowiązek zapewnienia minimalnych norm ochrony przyrody oraz chroni Polaków przed nadmierną koncentracją zasobów naturalnych w prywatnych rękach. Jest to bardzo ważne, gdyż wiele funduszy inwestycyjnych, np. z Chin czy krajów arabskich, masowo wykupuje tereny i zasoby. Konstytucja powinna to uniemożliwić w interesie społecznym i narodowym. Punkt szósty powinien uniemożliwić sejmowi i rządowi traktatową zgodę na międzynarodowy arbitraż w kwestii zasobów naturalnych. Jeśli istniejące umowy o ochronie inwestycji to blokują, odpowiednie zapisy powinny zostać zmienione. Punkt dziesiąty może ukrócić dominację myśliwych. W punkcie jedenastym puszczam wodze fantazji i postuluję, aby obszarom chronionym nadać osobowość prawną oraz stworzyć instytucję Rzecznika Przyrody z prawem do reprezentowania natury przed sądem.
Patronite
