Normalnie o tej porze?
Rozwiejmy wątpliwości: fundusze europejskie nie są wystarczającą dźwignią do trwałych, strukturalnych zmian w tym kraju. Może się okazać, że za dziesięć lat o tej porze – gdy ostatnie firmy będą zamykały swoje niegdyś intratne fabryki w specjalnych strefach ekonomicznych, uszczęśliwiając równie wysoko wykwalifikowanych, lecz wiele tańszych Ukraińców – Polska wcale nie będzie bogata. Co więcej, wcale nie musi też być krajem nudnym. Spiętrzenie problemów pokolenia czterdziestolatków z wyżu demograficznego oraz frustracja wywołana utrwaleniem przez system edukacji antymerytokratycznych, klasowych reguł dziedziczenia statusu społecznego mogą zaowocować kryzysem, którym nie będą potrafiły zarządzić nawet najtęższe głowy.
Patronite
