Prospołeczny gabinet cieni

Prospołeczny gabinet cieni – Ankieta Nowego Obywatela – okładkaPobierz za darmo „Prospołeczny gabinet cieni” w formatach PDF, EPUB lub MOBI.

Teksty zawarte w niniejszym opracowaniu ukazały się na łamach dwóch numerów
kwartalnika „Nowy Obywatel” – z zimy 2012 (7 / 58) oraz wiosny 2013 (8 / 59)
Ankietę przygotował zespół w składzie:
Konrad Malec
Remigiusz Okraska
Michał Sobczyk
Pomoc: Zuzanna Faliszewska,
Bartosz Oszczepalski, Magdalena Wrzesień

Wstęp

Zgodnie z ideami przyświecającymi tworzonemu przez nas pismu „Nowy Obywatel” przygotowaliśmy eksperyment intelektualny polegający na takim doborze osób i recept na rozwiązanie problemów nękających Polskę, który bazuje na perspektywie wspólnotowej, egalitarnej, prospołecznej, demokratycznej i przyznającej instytucjom publicznym istotną rolę w kreowaniu lepszej kondycji naszego kraju niż obecna.

Jak to w eksperymentach bywa, mogliśmy sobie pozwolić na dużą dowolność. Przede wszystkim, co należy mocno podkreślić, mogliśmy dokonać wyboru „ministrów” także spośród kandydatów nie zamierzających pełnić funkcji publicznych, a wręcz odcinających się – z różnych przyczyn – od takiej ewentualności. Z tego względu nie należy traktować ogółu osób biorących udział w ankiecie jako ostrzących sobie apetyty na posady rządowe. Nie o personalia bowiem tutaj chodzi (stąd brak premiera naszego „rządu”), lecz o idee, praktyczne koncepcje i intelektualne drogowskazy. Albo po prostu o ściągawkę dla potencjalnego rządu, który chciałby realizować politykę naprawdę prospołeczną.

Formuła eksperymentu pozwoliła nam także na coś, co wygląda na ekstrawagancję, a co w naszym odczuciu wcale nie musi nią być. Otóż nasz „rząd” oznacza przede wszystkim potraktowanie serio idei rządu fachowców. Po pierwsze wybraliśmy osoby z przeróżnych, nieraz silnie skonfliktowanych, środowisk ideowo-politycznych, oraz takie, które odcinają się od tego rodzaju samoidentyfikacji. Po drugie są to naprawdę fachowcy, choć o różnej „podbudowie” – od naukowców z tytułami profesorskimi i z najlepszych uczelni, przez ekspertów doświadczonych w służbie publicznej, po amatorów pełnych pasji w zgłębianiu danej dziedziny. Łączy ich krytyczny osąd neoliberalizmu – ważniejszy z naszego punktu widzenia niż lojalność środowiskowa czy przynależność partyjna.

Na potrzeby ankiety sformułowaliśmy następujące pytania/zagadnienia:

  • Jakie sfery leżące w obrębie zainteresowań Państwa resortu wymagają szczególnie pilnej bądź szeroko zakrojonej interwencji publicznej (m.in. najbardziej dotkliwe problemy społeczne, instytucje wymagające pilnego doinwestowania, mechanizmy, które nie działają z powodu braku odpowiednich przepisów wykonawczych)?
  • Jakie byłyby Państwa pierwsze decyzje po objęciu teki ministra (np. inicjatywy ustawodawcze w celu korekty wadliwych przepisów czy ustanowienia nowych mechanizmów, zmiany w organizacji lub sposobie finansowania instytucji podległych ministerstwu, w tym ich likwidacja albo tworzenie nowych)?
  • Pomysły na wykorzystanie potencjału, jaki oferują: fundusze europejskie, współpraca z innymi instytucjami centralnymi, samorządami, organizacjami społecznymi, środowiskami naukowymi oraz biznesem.
  • Główne cele do osiągnięcia w ciągu czteroletniej kadencji, z zarysem celów długofalowych.W konstruowaniu list najpilniejszych/najważniejszych działań proszę nie obawiać się wyznaczania ambitnych celów, np. w odwołaniu do krajów o najwyższym poziomie rozwoju. Jednocześnie prosimy odnosić się do własnych doświadczeń praktycznych i wiedzy o stanie obecnym (kontekst społeczny, realia finansowe i instytucjonalne w obrębie danej sfery). Zależy nam na dokonaniu inwentaryzacji celów dla polityki państwa, które będą zarazem odważne, jak i możliwe do realizacji na przestrzeni jednej-dwóch kadencji.

Nie licząc ograniczonej objętości wypowiedzi, wynikającej zarówno z możliwości naszego pisma, jak i z chęci podobnego potraktowania wszystkich resortów, nasi „ministrowie” mieli pełną dowolność w kwestii formy, proporcji itp. Uważni czytelnicy z pewnością zauważą, iż część wypowiedzi dotyczy resortów, które obecnie… nie istnieją lub noszą odmienne nazwy. Wyszliśmy bowiem z założenia, że aby dokonać głęboko prospołecznej zmiany obecnego kursu, konieczne są korekty również na poziomie takim jak nazewnictwo i zakres działania części ministerstw czy wręcz dedykowanie pewnym sferom rzeczywistości społecznej resortów celowych, dotychczas nie utworzonych.

Ministerstwo Zdrowia • dr Marek Balicki
Ministerstwo Mediów Publicznych • Barbara Bubula
Ministerstwo Gospodarki Społecznej • dr hab. Ryszard Bugaj
Ministerstwo Dialogu Społecznego i Demokratyzacji Ekonomicznej • Piotr Ciompa
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej • Bogdan Grzybowski
Ministerstwo Polityki Prorodzinnej • dr hab. Ewa Leś
Ministerstwo Cyfryzacji i Nowych Mediów • Jarosław Lipszyc
Ministerstwo Spraw Zagranicznych • Bernard Margueritte
Ministerstwo Zrównoważonego Rozwoju Miast • Lech Mergler
Ministerstwo Przezwyciężania Nierówności Regionalnych • dr hab. Włodzimierz Pańków
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego • Paweł Rojek
Ministerstwo Sprawiedliwości • dr Zbigniew Romaszewski
Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego • Paweł Soloch
Ministerstwo Obrony Państwa i Obywateli • dr hab. Paweł Soroka
Ministerstwo Rozwoju Nauki i Szkolnictwa Wyższego • dr Julian Srebrny
Ministerstwo Rozwoju Społecznego i Wsparcia Socjalnego • dr hab. Ryszard Szarfenberg
Ministerstwo Skarbu Państwa i Finansów Publicznych • Janusz Szewczak
Ministerstwo Ochrony Środowiska i Przyrody • prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć
Ministerstwo Transportu i Mobilności • Karol Trammer
Ministerstwo Wsparcia Rolnictwa i Wsi • Janusz Wojciechowski
Ministerstwo Edukacji Publicznej • dr hab. Marta Zahorska
Ministerstwo Służby Publicznej • dr Andrzej Zybała

Pobierz za darmo „Prospołeczny gabinet cieni” w formatach PDF, EPUB lub MOBI.

2 odpowiedzi na „Prospołeczny gabinet cieni

  1. jeswiat pisze:

    Przeglądając spis tych głównych tematów (ministerstw/resortów/działów) można zauważyć brak tematu (w sensie: części projektu) najważniejszego, tzn. dotyczącego idei i celów najważniejszych, nadrzędnych w stosunku podanych tematów – nie byłby to więc ’resort’ w zwykle rozumianym znaczeniu. Samo przyjęcie, że podstawą tego projektu jest podział na resorty, ministerstwa, które mają zajmować się jakimś konkretnym rodzajem działalności społeczeństwa, może już powodować niewłaściwe ukierunkowanie myślenia i rozwoju tego projektu.

    To od celu podstawowego, najważniejszego dla społeczeństwa (zgodnie z zasadą projektowania zstępującego) należałoby zacząć cały ten projekt.

    Np. taki zaproponowany przez was cel ‘lokalny’:
    > Zależy nam na dokonaniu inwentaryzacji celów dla polityki państwa,
    > które będą zarazem odważne, jak i możliwe do realizacji
    > na przestrzeni jednej-dwóch kadencji.
    powinien być podrzędny (podległy, zależny) od celu ‘globalnego’ (bez ograniczenia czasowego), do którego miałoby dążyć społeczeństwo, kraj.
    – – –

    Właściwie podaliście pewne pozytywne, podstawowe idee, które miałyby być podstawą tego projektu (programu dla Polski), tzn.
    > (…) bazuje na perspektywie wspólnotowej, egalitarnej, prospołecznej,
    > demokratycznej i przyznającej instytucjom publicznym istotną rolę
    > w kreowaniu lepszej kondycji naszego kraju niż obecna

    Tworzyłyby one poziom ideologiczny całego projektu (co byłoby zgodne z pewną przyjętą metodą podziału wszystkich poziomów jakiegoś projektu, działalności itp., na pewne grupy poziomów, tzn. chodzi o poziomy (od góry): ideologiczne, strategiczne, operacyjne, taktyczne).

    Jednak ten zaproponowany poziom ideologiczny jest zbyt ogólnikowy (może być np. różnie rozumiany i interpretowany). Należałoby konkretniej zdefiniować, ukonkretnić te pojęcia (np. ‘demokracja’, ‘prospołeczny’ itp.) wraz z odpowiednim uzasadnieniem (ich tu użycia, ich definicji itp.).

    Następnym potrzebnym poziomem, jeszcze przed dojściem do poziomu ministerstw (resortów) jest poziom ‘strategiczny ogólny’, ‘całościowy’, tzn. dla całego społeczeństwa, kraju, niezależnie od podziału na ‘resorty‘. Oczywiście ministerstwa tworzyłyby własne programy strategiczne – ale podległe temu ‘ogólnemu’, z wyższego poziomu (a więc nadrzędnemu).

    Zwykle leczenie jest skuteczniejsze, gdy jest znana diagnoza: dlatego potrzebna byłaby też diagnoza obecnej sytuacji także i najpierw na tych poziomach (a więc jeszcze ponad poziomem ministerstw), tzn. jakie są przyczyny obecnej sytuacji, w tym np. z realizacji jakich wynikałyby one programów (‘negatywnych’ – np. dla Polski), a szczególnie z ich poziomów ideologicznych i strategicznych.

  2. Jest program wyjścia z kryzysu i naprawy państwa ,przedstawiony w raportach PLP .Jest gabinet cieni.Brakuje jeszcze jednego elementu jakim jest program zdobycia władzy w Polsce aby urzeczywistnić pierwsze dwa elementy.Takim programem może być wypowiedzenie władzy posłuszeństwa poprzez bojkot wyborów do sejmu.Za bojkotem przemawia kilka argumentów.Pierwszy to ten że od 89 roku nie widać w sejmie opcji politycznej pro polskiej,pro narodowej o zabarwieniu lewicowym.Po drugie ordynacja partyjna jest niedemokratyczna i faworyzuje partie polityczne.Po trzecie art104 Konstytucji RP powoduje brak odpowiedzialności posłów wobec ich wyborców.Jakie to stwarza sytuacje oraz zagrożenie dla rodzącej się demokracji ,rozumie każdy kto chociaż trochę wyznaje się na polityce.Duże kilkuset tysięczne okręgi wyborcze powodują że pojedynczy kandydat,nie chcący mieć nić wspólnego z partyjniactwem,nie ma najmniejszych szans na przebicie się w kampanii wyborczej.Wszystkie partie w sejmie są zgodne co do sprzeciwu wobec JOW To wszystko przemawia za powszechnym bojkotem wyborów celem nacisku na obecne władze oraz sejm i senat w temacie zmiany ordynacji na taką,która będzie służyła całemu narodowi i państwu a nie partykularnym interesom grup lobbingu w Polsce.Dlatego namawiamy na poparcie apelu śp.pani Anny Walentynowicz o bojkot wyborów do sejmu i senatu I przeszę nie wierzyć że ONI się sami wybiorą.Gdyby mogli wybrać się sami to nie organizowali by przedstawienia pt wybory.,które nas podatników kosztuje kilkaset milionów złotych a Łże media oraz KK nie przekonywały by nas wyborców że to wszystko jest robione w naszym interesie.Apel pani Anny Walentynowicz o bojkot wyborów znajduje się na stronie internetowej Stowarzyszenia demokracja USA z NY http://www.stowarzyszeniedemokracjausa.com Za stowarzyszenie za ca Stefan Michał Dembowski stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>