Niewdzięczny poseł Godson
Postępowe elity bardzo kochają lud. Tak bardzo, że nie mogą się bez niego obejść. Z jednej strony zrobią dla ludu wszystko, z drugiej zaś przypilnują, żeby lud pozostał ludem. I tak jak wierzący chrześcijanie chętnie będą widzieć wśród siebie nierządnice i złodziei, pod warunkiem, że ci w całości i bez powrotu przyjmą nową wiarę wraz z jej moralnymi i politycznymi implikacjami, a apostołom wdzięczni będą za skierowanie ich na dobrą drogę, tak postępowe elity dopuszczą do siebie, a nawet będą szczególnie hołubić aspirantów, pod warunkiem, że ci także przyjmą w całości ich wiarę i system wartości. No i z zastrzeżeniem, iż będą pamiętali, że są jednak ludem, który winien jest swoim dobrodziejom wdzięczność. Bo dobrodzieje lubią się czuć dobrodziejami i nie po to tyle łask ludowi świadczą, żeby ich tej drobnej satysfakcji pozbawiać.
Patronite
